:: 27 stycznia 2012 ::
Konkurs
Skoro już na wszystkich blogach były konkursy, czas i na Matsumi...Obawiam się jednak, że będzie to niesprawiedliwy konkurs, bo tylko dla ludzi w Wrocławia i okolic...
Pytanie konkursowe brzmi:
Gdzie we Wrocławiu można znaleźć pomnik gigantycznego tłumoczka furoshiki? (na zdjęciach poniżej)


Do wygrania, oczywiście... furoshiki.
Chusta mojej ulubionej firmy Musubi ze wzorem herbów (bawełna, wymiary 48x48 cm, czyli w sam raz do pakowania obento)


Na odpowiedzi czekamy do 15 lutego pod adresem:
info@matsumi.pl.
I już po konkursie :).
Prawidłowa odpowiedź brzmi: przy Galerii na ul. Czystej (północna ściana), z tyłu Renomy
m.
:: 20 stycznia 2012 ::
Pochodzenie języka japońskiego
Pochodzenie języka japońskiego jest trudne do jednoznacznego ustalenia. W toku badań językoznawczych ukuto teorie łączące język japoński z językami ałtajsko-uralskimi, koreańskim oraz ryūkyūańskim. Pojawiły się też teorie łączące japoński z językami południowej Azji (malajsko-polinezyjskim i australo-azjatyckim oraz tybetansko-birmańskim). Próbowano też łączyć japoński z językami indoeuropejskimi (węgierski, fiński), a także z perskim, greckim, baskijskim czy sumeryjskim.Obecnie dominuje przekonanie, że japoński składa się z warstwy australijskiej i ałtajskiej lub, inaczej ujmując, jest hybrydą australijsko-ałatajską, lub językiem zmieszanym z elementów tych języków.
Porównanie partykuł tunguskich i japońskich wykazało podobieństwo tych języków, stąd wniosek (np. Millera), że japoński jest późniejszą, zmienioną formą aglutynacyjnej jednostki lingwistycznej, do której zaliczały się: turecki, mongolski i tunguski.

wg Millera
Historycznie język japoński podzielony został ze względu na kilka etapów rozwoju:
1. Od epoki Nara mamy do czynienia ze starojapońskim (jōgo nihongo).
2. Epoka Heian to czasy późno-starojapońskiego (chūgo nihongo).
3. W okresie Kamakura i Muromachi wykształcił się średnio-japoński (chūsei nihongo).
4. Od epoki Edo Japończycy posługiwali się wczesno-współczesnym japońskim (kinsei nihongo).
5. Od Meji do czasów obecnych w użyciu jest współczesny japoński (gendai nihongo).
Można też pokusić się o wyodrębnienie kilku cech charakterystycznych wynikających z historycznego rozwoju japońskiego:
1. Starojapoński miał prawdopodobnie 8 samogłosek, które wyrosły z prastaro-japońskich 4 lub 5. Używano wtedy dwóch typów 'i', 'e' i 'o'. Obecnie jest tylko 5 samogłosek.
2. Dostosowanie pisma kanji do zapisu japońskiego oraz utworzenie hiragany i katakany, co było głównym osiągnięciem epok Nara i wczesnego Heian.
3. Wykształcenie wzoru składni zdania wg wzoru SOV.
4. Zapożyczenia słów chińskich związanych z wprowadzaniem buddyzmu, potem w Nara konfucjanizmu, a następnie z przybyciem zen.
5. Z Chin przeniesiono końcówki słów na –n. Słowa japońskie zbudowane były z sylab i zakończone samogłoską. Uważa się, że to doprowadziło do przekształceń gramatycznych typu: yomu→yomita →yonda.
6. Język i pismo są sylabiczne. W tekście „Kojiki” (812 rok) rozpoznano 88 sylab, w tekście „Nihonshōki” (820 rok) już mniej, bo 82. W początkowym okresie Heian liczba ta zmniejszyła się do 66 sylab. Co więcej, w epoce Nara niektóre sylaby miały po dwa sposoby wymawiania.
7. Pożyczki z języków europejskich pojawiające się od przybycia Portugalczyków w 1543 roku.
8. Uproszczenie gramatyki i zanik form gramatycznych o podobnej funkcji, np.: czas przeszły wyrażany przez KERI i KI, NU, CHŪ, RI, KI, KERI zanikły w Kamakura i Muromachi. TARI pojawiło się w języku współczesnym jako forma czasu przeszłego TA.
Z ciekawostek dotyczących samego słownictwa:
1. Czysto japońskie słownictwo dotyczy uprawy roli i rybołówstwa, zjawisk przyrody, nazw biologicznych, onomatopei oraz nazw geograficznych.
2. Kango - zapożyczenia chińskie, opisywały bardziej zaawansowane dziedziny cywilizacyjne, takie jak: prawo, medycyna, literatura czy religia.
3. Gairaigo – zapożyczenia z innych języków dotyczyły materialnych elementów kultury zachodniej stopniowo przenikającej na grunt japoński.
4. Wiele słów sino-japońskich zapożyczono dopiero w epoce Meiji i wiązało się to z rozwojem technologicznym kraju.
I rzecz najważniejsza: ucząc się japońskiego poza granicami Japonii, uczymy się dialektu tokijskiego, czyli języka standardowego (hyōjungo). Trzeba jednak pamiętać, że ukształtowanie geograficzne wysp japońskich (łańcuchy górskie separujące zamieszkane doliny) sprzyjał powstawaniu licznych dialektów. Dopiero w epoce Meiji, z powodów politycznych i administracyjnych, pojawiła się potrzeba wprowadzenia dialektu obowiązującego. Ustalono, że obowiązującą mową stanie się dialekt Edo z elementami dialektu kiotowskiego. Wciąż jednak, podróżując po Japonii, można dostrzec spore różnice w języku, szczególnie pomiędzy krańcami północnymi i południowymi, a także pomiędzy terenami wschodnimi i zachodnimi wysp głównych.
Uwaga: język ryūkyūński kilka lat temu został uznany za odrębny, niezależny język, a nie dialekt języka japońskiego.
m.
:: 18 stycznia 2012 ::
Buddyzm tendai i shingon
W kontekście Japonii najbardziej znany jest buddyzm zen, jednak zanim ten odłam nabrał rumieńców i stał się popularny wśród wojowników w epoce Kamakura (1185-1333), dominowały dwie szkoły buddyjskie, które w epoce Hean (794-1185) stały się bardzo popularne pośród arystokracji dworskiej.Pierwsza, czyli tendai (天台) jest eklektyczną szkołą buddyzmu, której nauki oparte na Sutrze Lotosu. Przekonania tego odłamu są w wielu punktach zgodne z naukami shingon. Twórcą tej formy buddyzmu był Saichō (最長, znany pod pośmiertnym imieniem Dengyō daishi (伝教大師 767-822). Najważniejszy ośrodek tej szkoły mieści się w Kioto na górze Hiei.
Saichō urodził się w Shiga w prefekturze Ōmi i już w wieku 14 lat został mnichem. W 788 roku zbudował świątynię Enryakuji, a w 802 roku wybrał się do Chin, gdzie studiował buddyzm chen-yen (shingon), zen i tein-tai (tendai) oraz nauki u mistrza Tao-Sui w świątyni Kuo-ch’ing. Po powrocie w 805 roku do Japonii został przeorem Enryakuji, ale nie pozwolono mu przeprowadzać własnych ceremonii tendai (wtedy szkoła ta traktowana była jak sekta). Dopiero w 807 roku miała miejsce „rejestracja” tendai jako oficjalnej szkoły buddyzmu.
Saichō napisał kilka książek z komentarzami do Sutry Lotosu, oraz Obronę kraju (Shugo kokkai shō 守護国界章).
Druga szkoła popularna w epoce Heian to shingon (真言 „prawdziwe słowa”), działająca mniej więcej w tym samym czasie, co tendai. Zaliczana jest do późnej formy Mantrayany (buddyzm indyjski, występujący także w Tybecie i na Jawie). W tej szkole podstawą nauki stały się mikkyō (密教„tajemne nauki”), wykorzystujące mandale, mudry i magiczne rytuały, a główna zasada głosiła, że cały Wszechświat jest manifestacją Buddy Wajroczany. Wajroczana manifestuje swą obecność poprzez wielu buddów i bodhisattwów, reprezentowanych symbolicznie na mandalach, stąd zastosowanie magi, zaklęć oraz różnych inkantacji.
Założycielem shingon był Kūkai (空海, znany pod pośmiertnym imieniem Kōbō daishi (弘法大師 774-835). Był wszechstronnie wykształconym mnichem, studiował literaturę chińską pod okiem swego wuja i początkowo należał do buddyjskiej szkoły sanron. W wieku 21 lat został wyświęcony w Tōdaiji w Narze, a w wieku 24 lat napisał tekst Sankyō shiki ( 三教指帰), który stanowił próbę połączenia nauk buddyjskich, konfucjańskich i taoistycznych. W 804 roku wybrał się do Chin, gdzie w Czanganie studiował buddyzm chen-yu (shingon) u mistrza Hui-kuo. Studiował także sanskryt i współpracował z Adamem, księdzem nestoriańskim, a po powrocie do Japonii zrobił karierę na dworze cesarskim.
Zbudował klasztor Kongobuji na górze Kōya, jest autorem 100 książek, uważany jest za twórcę hiragany i został uznany za świętego. Z ciekawostek rytualnych - wprowadził kanjo (潅項) [sankr. Abisheka] czyli spryskiwanie wodą jako symbol wkroczenia a drogę do oświecenia.
Bardzo malarski opis praktyk obu tych szkół buddyjskich można znaleźć w literaturze epoki Heian, szczególnie w
m.
:: 16 stycznia 2012 ::
Symbolika zwierzęca
Pisałam już o symbolice roślinnej. Dzisiaj zatem co nieco o symbolice zwierzęcej w kulturze Japonii.MRÓWKA (ari 蟻) jest symbolem pokoju, przemysłu, znikomości i cnoty, a w systemie feudalnym symbolem etykiety i patriotyzmu.
CYKADA (semi 蝉) stała się znakiem piękna, długowieczności, niewinności, czystości i wiecznej młodości, a w buddyzmie symbolem transmigracji duszy.
WAŻKA (tombo トンボ) uznana została za znak lata i zwycięstwa. Uważana jest za ducha ryżu i zwiastun bogatych zbiorów. W VIII wieku była symbolem siły dworu Yamato.
ŚWIETLIK (hotaru 蛍) jest esencją naturalnego piękna i symbol namiętnej miłości.
JEDWABNIK (kaiko 蚕) stał się symbolem niekończącej się ciężkiej pracy i przemysłu, a także znakiem czystości i cudów.
PAJĄK (kumo 蜘蛛)- zapowiadał nadejście gości. Później stał się też symbolem umiejętności i przemysłu.
KRAB (kani 蟹) znany jest jako symbol siły życiowej i odnowy. Wierzy się, że kraby (szczególnie w zatoce Dannoura) są duchami poległych wojowników z rodu Heike.
KARP (koi 鯉) jest symbolem miłości (ponieważ ryby te zazwyczaj pływają parami), przez co ofiarowane są pannie młodej jako dar ślubny. Jest też znakiem długowieczności, cierpliwości, szczęścia i zdrowia, a w buddyzmie symbolem wolności absolutnej, bo bez przeszkód poruszają się w wodzie.
ŻÓŁW MORSKI (umigame 海亀) jest znakiem długowieczności i nadnaturalnej mocy. Ponieważ przynosi szczęście, w połączeniu ze śliwą, sosną i bambusem zapewnia szczęście i zdrowie,
WĄŻ (hebi 蛇), ponieważ zmienia skórę, uznany został za symbol wiecznego życia. Jest też czczony jako bóstwo podmokłych łąk i pól.
ŻABA (kaeru 蛙) zapowiada koniec zimy, a jej kumkanie powiązane z pięknem pór roku. Ponieważ słowo 'kaeru' jest homofoniczne do 'wracać', żaba stała się też talizmanem zapewniającym szczęśliwy powrót z podróży
ŻURAW (tsuru 鶴) jest wszechobecnym symbolem długowieczności i piękna, mądrości i piękna.
KUKUŁKA (hototogisu 時鳥) jest symbolem piękna, ale też uznawana jest za łącznika pomiędzy światem żywych i umarłych.
GĘSI (kari 雁) i ich odlot zwiastują przepełnioną smutkiem jesień. Ptaki te są też symbolem pełni księżyca i męskości.
KACZKI MANDARYNKI (oshidori 鴛) są przestawiane parami jako symbol zaufania i dozgonnej wierności małżeńskiej.
SŁOWIK (uguisu 鶯) w połączeniu ze śliwą zwiastuje wiosnę i jest symbolem poezji, piękna, oraz miłości.
KANIA (tobi 鳶) uznana jest za świętego ptaka, bo poraziła blaskiem wrogów cesarza Jimmu.
MYSZ (nezumi 鼠) uznana jest za posłańca jednego z Siedmiu Bogów Szczęścia – Daikokutena. Ma też za zadanie strzec bogactwa.
LIS (kitsune 狐) posiada magiczną moc i może rzucać uroki na ludzi. Jest też posłańcem bóstwa Inari. Uwaga na lisice o dziewięciu ogonach – zamieniają się w piękne kobiety i mamią samotnych mężczyzn.
LATAJĄCE WIEWIÓRKI (musasabi ムササビ) stały się symbol włamywaczy, ale też uważane są czasami za tengu, zamieszkujące góry.
MAŁPA (saru 猿) jest symbolem bóstwo Sarutahiko (patrz wpis o Tengu), a jej zadaniem jest też ochrona koni przed chorobami. Czy to dlatego na budynku stajni przy Toshōgu w Nikkō są sławne małpki? (pytanie rzucam w sieć.. Może 2koty będzie wiedzieć?)
m.
:: 13 stycznia 2012 ::
Bonryaku demae, czyli prosta forma ceremonii herbacianej
Bonraku demae (盆略点前) jest prostą formą parzenia herbaty, zwaną potoczniej „parzeniem na tacy”. Sposób ten pokazuje jak można zastosować skomplikowany rytuał Drogi Herbat na co dzień. Dzięki niemu, w miarę nieskomplikowany sposób, można się rozkoszować czarką herbaty nie tylko w pokoju herbacianym, ale także w miejscu pracy, w szkole czy w ogrodzie.Do bonryaku demae potrzebna jest minimalna ilość utensyliów:
jedwabna ściereczka fukusa, czarka chawan, chasen, czyli pędzel do ubijania herbaty, bambusowa łyżeczka chashaku, natsume, czyli pojemnik na herbatę, ściereczka chakin, kensui, czyli miseczka na zlewki oraz słodycze.
Kolejność czynności (UWAGA: opis skrajnie łopatologiczny, uproszczony i pozbawiony całej masy ważnych niuansów):
1. Wnosimy ciasteczka.
2. Siadamy przed wejściem do pokoju herbacianego, odstawiamy na bok tacę, składamy ukłon. (wstajemy od prawej nogi)
3. Wracamy po miseczkę na zlewki (kensui)
4. Wyjmujemy zza pasa obi fukusę, przecieramy natsume i chashaku.
5. Z czarki wyjmujemy chakin.
6. Wlewamy wrzątek do czarki, zanurzamy chasen, obracamy go 2 razy, ubijamy wrzątek, rysujemy pędzlem znak hiragana ‘no’.
7. Wylewamy zużyty wrzątek do kensui. Przecieramy czarkę chakinem 3 i pół raza dookoła.
8. Ujmując chashaku składamy ukłon i mówimy „okashi o dōzo” (proszę poczęstować się ciasteczkiem).
9. Ubijamy herbatę.
10. Podajemy gościowi czarkę z gotową herbatą.
11. Gdy gość zwróci czarkę, nalewamy do niej nieco wrzątku. Następnie wylewamy wrzątek do miseczki na zlewki.
12. Złożony chakin wkładamy do czarki, na wierzchu układamy chasen, bierzemy do ręki chashaku i przecieramy go fukusą. Układamy chashaku na brzegach czarki.
13. Odstawiamy miseczkę na zlewki.
14. Natsume ustawiamy na środku tacy. Fukusę otrzepujemy z drobin herbaty nad miseczką na zlewki, składamy i zatykamy za pas obi.
15. Wynosimy miseczkę na zlewki.
16. Wynosimy tacę. W wyjściu odstawiamy tacę na bok i kłaniamy się.
Opis ten jest skrajnie uproszczony, ponieważ nawet w tak prostej formie, jak bonryaku na ceremonię składa się 100 perfekcyjnie wykonanych czynności...
Układ utensyliów na tacy przed i w trakcie ceremonii

m.
:: 12 stycznia 2012 ::
Nowy podręcznik i ćwiczenia na katakanę
Nareszcie, bo z poślizgiem, ukazał się podręcznik do nauki japońskiego na poziomie 3N. Jest to pierwszy z dwóch tomów i zawiera teksty oraz ćwiczenia do nauki znaków kanji wymaganych na ten poziom zaawansowania.
Szczegółowe informacje i spis treści na stronie WYDAWNICTWA MATSUMI.
Drugi tom w przygotowaniu. Wersja optymistyczna: będzie gotowy w połowie marca.
Dodatkowo na stronie MATSUMI nauka online zamieściliśmy nowe ćwiczenia na katakanę.
m.
:: 05 stycznia 2012 ::
Ćwiczenia na hiraganę
Dla tych, którzy nie mają na pochmurny długi weekend lepszych planów niż nauka japońskiego, na stronie MATSUMI umieściliśmy nowe ćwiczenia na hiraganę.W sam raz na powtórkę, odświeżenie lub po prostu do utrwalenia... 23 strony słówek i zdań do napisania hiraganą.
m.
:: 04 stycznia 2012 ::
Szamanki miko
Tradycyjnie miko były szamankami w pełnym tego słowa znaczeniu. Musiały przejść przez okres cierpienia i/ lub destrukcyjne doświadczenia oraz trzy inicjacje szamańskie, polegające na:1. Śnieniu nadnaturalnego snu, w którym pojawia się bóstwo (bierne sny prorocze lub uzdrawiające). Śpiący słucha bóstwa, a po przebudzeniu często znajduje przedmiot podarowany przez bóstwo, które poinformowało go, że od tej chwili zaczyna nowe życie z nowymi mocami i wskazuje mu drogę, którą ma podążać.
2. Nagłe kamigakari, czyli opanowanie przez bóstwo.
3. Podróż dookoła świata lub przez różne światy z boskim przewodnikiem.
Szamańska przemiana powinna zacząć się od desperacji i uczucia obrzydzenia do dotychczasowego sposobu życia, często od uczucia jakby się miało zablokowane wszystkie osiem kierunków (happō fusagari) lub jakby stało się przed ścianą (yukizu mari). Bardziej współcześnie nadawały się do tego też życiowe zdarzenia, takie jak bankructwo, alkoholizm, śmieć lub choroba.
Pierwotnie szamanki miko nosiły przy nadgarstkach lusterka (szamani Tunguscy widzieli duszę zmarłego w naczyniu, w Japonii naczynie to zastąpiono lustrem). Na szyjach, ramionach i we włosach, podobnie jak koreańskie szamanki mudang, nosiły klejnoty magatama.

magatama
W rękach trzymały torimono, czyli przedmiot magiczny, przez który duch wnikał do ciała szamanki. Na przykład w tańcach kagura jest to gałązka drzewa sakaki.

Dawniej miały łuk i strzały, ponieważ łuk jest jednostrunowym instrumentem muzycznym, którego dźwięk przenika do świata zmarłych i przywołuje dusze. W trakcie obrządków szamańskich często miko towarzyszył muzyk z cytrą, który ściągał bóstwo do środka kręgu saniwa, w którym szamanka wpadała w trans i kontaktowała się z bóstwem kami.

Początkowo służba szamańska miko związana była z dworem cesarskim, z czasem jednak wykształciły się bardziej „popularne” odmiany wioskowe zwane nuru lub yuta.
Nuru (noro) obejmowały mocą duchową wioskę. Zobowiązane były do zachowania czystości rytualnej: były niezamężne, unikały pogrzebów, miały własne bóstwo kami, którym najczęściej był ich przodek. Podróżowały na białym koniu w towarzystwie młodzieńca.
Yuta wykazywały wszystkie bardziej powszechne cechy szamana:
- miały symptomy choroby i osłabienia (histeria arktyczna),
- traciły apetyt,
- miały halucynacje,
- śniły koszmary,
- miały problemy natury dermatologicznej i bóle głowy,
- wykazywały okresowe dezintegracje osobowości.
Jeśli zaakceptowały swój nowy stan, symptomy znikały, a pojawiał się dar jasnowidzenia i jasno słyszenia. Najczęściej uważa się je za tożsame z nuru, a kulturowo i tak oba rodzaje szamanek stopiły się z miko.
Na początku epoki Meiji (1868-1912) nastąpiło „oczyszczenie” shintō z elementów buddyjskich i przesądów. Wprowadzono wtedy zakaz praktykowania dla miko. Po wojnie, w 1954 r zniesiono te ograniczenia i nastąpiła odnowa rytuałów i wierzeń szamanistycznych.
Do czasów współczesnych przetrwały:
1. Itako lub ichiko – ślepe media (Północne Honshū),
2. szamanki służące okresowo w wioskach (nuru i yuta),
3. miko, naturalne szamanki w typie występujących dawniej na Hokkaidō i Ryūkyū.
Niestety, miko, które można zobaczyć współcześnie w chramach shintoistycznych przy okazji świat, czy ceremonii ślubnych, najczęściej nie mają nic wspólnego z szamanizmem. Są po prostu „zatrudnione” jako przyświątynne pomocnice do przygotowań, sprzątania sprzedaży talizmanów i niejako do ozdoby.

współczesne miko

m.
:: 02 stycznia 2012 ::
O Wschodzie nostalgicznie
W styczniu 1898 roku opublikowano książkę Isabelli Bird Bishop „Korea and Her Neighbours” o jej kilkumiesięcznych podróżach po Korei. Książka ta została wyprzedana na pniu i natychmiast zrobiono dwa dodruki. W 1970 roku ukazał się jej reprint w Korei.
Dlaczego piszę o niej na blogu związanym z Japonią?
Autorka podróżowała przez kraj, który de facto znajdował się pod okupacją japońską, zatem przedstawia bardzo szczegółowy opis podróży, czy to łodzią czy to na kucykach, po „prymitywnym”, jak sama określa, kraju z jenem, jako walutą, osadnikami japońskimi w koreańskich miastach, rybakami japońskimi na wybrzeżach i cmentarzami japońskich poległych żołnierzy w tle.

cmentarz żołnierzy japońskich
Pani Bishop roztacza romantyczny i piękny obraz egzotycznego kraju, w którym ludzie żyją dość nieskomplikowanym życiem. Mimo że popełnia podstawowy błąd kulturoznawcy i antropologa, bo obserwuje kulturę z „wyższej cywilizacyjnie” pozycji białego człowieka, daje dokładny wgląd nie tylko w przejawy kultury materialnej, ale także opisuje przyrodę, geologię, religię i zjawiska społeczne.

sklepik
Książka została zilustrowana unikalnymi zdjęciami, przestawiającymi Koreę, jaka zanikła pod wpływem impetu rozwoju cywilizacyjnego.

Seul
Isabella Bird Bishop, Korea and her Neighbours, Yonsei University Press, Seoul 1970.
m.
:: 28 grudnia 2011 ::
Sylaba czy mora?
Na lekcjach japońskiego, szczególnie przy nauce sylabariuszy mówi się o sylabach i dzieli się słowa (szczególnie te zapisywane w hiraganie i katakanie) na sylaby. Jest to jednak podejście uproszczone i do pewnego stopnia umowne, z którego też w którymś momencie (szczególnie, jeśli ktoś zapragnął skomponować pod wpływem chwili haiku) należy zrezygnować na korzyść pojęcia „mora”.Określenie to jest, jak się okazuje, kluczowe w językoznawstwie i literaturoznawstwie japońskim. Choć w klasycznej poezji można morę zrównać z sylabą, ponieważ mora to jednostka wersyfikacyjna odpowiadająca jednej krótkiej sylabie otwartej. Wszystko dlatego, że w klasycznym japońskim nie było ani sylab zamkniętych (współczesne "totte" 'wziąwszy' to klasyczne "torite"), ani samogłosek długich ("tamoo" to w wymowie klasyczne "tamafu" lub "tama[w]u"). Tak więc sylaba była równa jednej morze, a poezja klasyczna opierała się na następstwie wersów pięciu- i siedmiomorowych (lub pięciu- i siedmiosylabowych, co w praktyce wychodziło na jedno).
We współczesnej poezji tej liczby mor się już raczej nie przestrzega, ale jeśli się pisze haiku, to nadal ten wzorzec obowiązuje. W tym przypadku mówi się o wersach pięcio- i siedmiomorowych, bo we współczesnym języku japońskim występują i samogłoski długie i sylaby zamknięte. Wiec np. "Tookyoo" to dwie sylaby ("Too-kyoo"), ale cztery mory ("To-o-kyo-o"). Tak samo jest ze słowem "shimbun" to dwie sylaby ("shim-bun"), ale cztery mory ("shi-N-bu-N"). Zarówno "Tookyoo", jak i "shimbun" policzymy w haiku jako CZTERY mory i okaże się, że ilość sylab nie gra roli.
Zatem, jeśli chcemy być poprawni i konsekwentni językoznawczo (lub chcemy po prostu mądrze zabrzmieć), to zarówno w poezji klasycznej jak i współczesnej należałoby mówić o morach, ignorując podział na sylaby. Podział na mory jest też podstawą opisu akcentuacji japońskiej, więc wiedza ta może się przydać przy dalszej nauce japońskiego.
m.
:: 16 grudnia 2011 ::
Opowieść o piśmie japońskim, część II
Wszystkie stare pisma i zapiski w Japonii zapisywane były w kambunie (czyli w znakach kanji odczytywanych po japońsku), ale już w tekstach z epoki Nara znaleźć można podpisy wskazujące na sposoby odczytania po japońsku. Pod koniec tej epoki większość tekstów pisana była tylko w man’yōganie (system mieszany znaków kanji stosowany do zapisu znaczeniowo-fonetycznego). Później, w epoce Heian, kambun i man’yōgana używane były zamiennie. W połowie epoki Heian w listach i w poezji japońskiej pojawiła się kana.Zapis w kambunie dominował w tekstach politycznych, religijnych i naukowych. Pisma skierowane do kobiet i dziewcząt pisane były raczej fonetycznie, ale także w pracach o charakterze naukowym pojawiała się kana. W książkach używano powszechnie man’yōgany i dlatego przez długi czas man’yōgana zachowała wyższą pozycję i większe znaczenie niż hiragana.
W rejestrach z ery Taihō (701-704) wiele nazwisk i imion zapisanych zostało man’yōganą. Na wewnętrznej stronie okładki rocznika napisanego w 6 roku ery Tenpyō (762), a przechowywanym obecnie w skarbcu Shōsoin, znajduje się tekst zapisany man’yōganą, w której w większości jeden znak odpowiada jednej sylabie.
Hiragana, która ze względu na użyteczność w zapisie fonetycznym oraz praktyczność zaczęła jednak z czasem odgrywać coraz większą rolę i stopniowo zaczęła zastępować kanji oraz formalną man’yōganę, dokonując tym samym pewnego rodzaju awansu społecznego.
Pierwotna forma katakany weszła do użycia także w połowie epoki Heian i stopniowo rozszerzała społeczny zasięg użycia. Zaczęto stosować czytania japońskie zapisane katakaną, a zapis całych zdań zamieniano z kanji na kanę, co przyczyniło się do jej niezależnego rozwoju. Uproszczenie przyniosło też tendencję do ujednolicania symboli.
Zdarzało się też, że już w tekstach pisanych w epoce Nara używano jednocześnie kambunu i kany. W początkowych latach epoki Heian kambun przemieszany był z man’yōganą. Przykładami na to są „Nihonkoki” i „Zokunihonkoki” oraz niewielka liczba pieśni kayō i semmyō. W tamtych czasach teksty zapisywane były i w kambunie i w man’yōganie. Proces powstawania kany był dwutorowy: z jednej strony w kambunie skrócono jedną część znaków man’yōgany i utworzono sōshotai kanę (kanę skrócona), z drugiej zamieniono postać znaków na trawiastą, dzięki czemu powstały kana trawiasta i hiragana. Jednak pozycja kany trawiastej osłabła, a sōshotaikana rozwinęła się i powstała z niej katakana.
W antologii cesarskiej „Kokinwakashū” (X w) w można znaleźć utwory nie tylko z czasów jej powstania, ale także starsze o jedną epokę. Podobnie jak napisy ze świątyni Tōji, zapisane są zamienionymi znakami. Prawdopodobnie to wtedy rozwinęła się hiragana, którą zapisano późniejsze „Ise monogatari” i „Taketori monogatari”. W pierwszej połowie X w listy prywatne zapisywane były już skróconymi formami znaków, a zasady zapisu ortograficznego kany wyszły zarówno z zapisu znaków kanji jak i man’yōgany i pochodzą od stylu trawiastego kany sōshotai.
Znakami uproszczonymi posługiwano się, by notować teksty w sposób łatwy i szybki. Używano ich od czasów dynastii T’ang (618-907) i można je znaleźć w tekstach pisanych przez Kūkaia (stąd to właśnie jemu przypisuje się „wynalezienie” hiragany).
Skrócone znaki pozostały do końca epoki jednym stylem, ponieważ zapisy w znakach uproszczonych rzadko się rozwijały i zawierały takie samo znaczenie, jak znaki pierwotne.
Katakana jest kaną utworzoną ze skróconej części znaków man’yōgany i dawniej nazwę wymawiano „katakanna”. Około X w powstały „Utsubo-monogatari”oraz „Tsutsumi chūnagon monogatari”., w których znajduje się wiele poematów zapisanych w tym systemie pisma. „Kata” w słowie „katakana” ma znaczenie „niepełny” i określa znak powstały ze skrócenia części znaku kanji. Mniej więcej w czasie powstania „Utsubo monogatari” katakana rozwijała się stopniowo, ale na równi z hiraganą, co widać na przykładzie poematu z 5 roku ery Tenryaku (951), który jest w całości zapisany katakaną. Znaki miały już wtedy różny kształt od kanji używanych do zapisu fonetycznego i były używane jako samodzielne symbole.
Dla tych, którzy doczytali do końca tabela znaków kanji, z których powstały hiragana i katakana.
m.
:: 12 grudnia 2011 ::
Pismo japońskie
Nie, nie będzie o hiraganie, katakanie i kanji...Będzie o innych rodzajach pisma japońskiego...
Zanim rozpowszechniły się hiragana i katakana jako uzupełnienie do zapożyczonych znaków chińskich, ówcześni mieszkańcy Japonii posługiwali się kilkoma sposobami zapisu.
Ówcześnie stare systemy pisma, używane na Wyspach Japońskich, określa się ogólnym mianem Jindai moji (czyli „Pismo z epoki bogów”). Wrzuca się w to pojęcie jak do jednego worka 10 systemów pisma, którymi badacze zainteresowali się w XIX i XX w. Niestety większość informacji na temat genezy i użycia mieści się w zakresie mniej lub bardziej naukowych teorii. Garstka bardziej pewnych informacji na temat znaków:
1. Znaki wywodzą się od pisma piktograficznego stosowanego w zapiskach na kościach wróżebnych w starożytnych Chinach.
2. Pewne systemy (w tym Ahiru) wykazują znaczne podobieństwo do koreańskiego alfabetu hangul.
3. Większość z tych systemów używana była w świątyniach shintoistycznych do epoki Edo.
Ahiru moji (阿比留文字)
Składa się z 50 znaków, z czego 14 znaków wciąż nie jest jasnych, jeśli chodzi o odczyt. Uważa się, że system tem pochodzi sprzed 538 roku i stanowi podstawę do utworzenia koreańskiego hangula w 1444 roku.

Ahiru w stylu trawiastym (阿比留草文字)
Sylabarusz używany do epoki Heian (794 – 1185 rok).

Anaichi (天名地鎮 ・阿奈以知) zwany również manina (磨迩字 )
Sylabariusz używany na Tsushimie do epoki Edo (1603 – 1867 rok). Zawiera sylaby i znaki na liczebniki 1-10, 100, 100, 10 000 oraz sto milionów.

Awamoji (阿波文字)
System ideogramów używany do epoki Edo.

Toyokuni moji (豊国文字)
System piktogramów podobny do awamoji.

Izumo moji (出雲文字)
Rysunkowy sylabariusz składający się z 50 znaków.

Ryūkyū moji (琉球古字)
17 znaków służące do zapisów w języku ryukyuańskim.

Katakamuna (katakanna) moji (カタカムナ文字)
Podobno system ten wywodzi się z Hakkyōmoji, czyli systemu pisma stosowanego na lustrach z brązu na kontynencie. Składa się z 48 znaków wyrażających pojedyncze dźwięki.

Tsushima moji (対馬文字) lub imachigata moji (対馬ト非文字)
Runiasty sylabariusz składający się z 47 znaków, używany do epoki Edo.

Hokkaidō itamoji (北海道板文字)
Sylabariusz ajnuski zwany też Ainu moji przypominający kształtem znków skandynawskie runy.

Stąd zapewne wzięły się krążące legendy o tajnym piśmie, czy też pewnego rodzaju kodzie, którym posługiwali się ninja...
(Zdjęcia zaczerpnięte z japońskiej Wiki, a i informacji na ten temat ogólnie jak na lekarstwo)
m.
:: 07 grudnia 2011 ::
Zuihitsu
Japońskie zapiski „podług pędzla” porównywane są do łacińskiego silva rerum oraz polskich szkiców i esejów. Co prawda nazwa zuihitsu pojawiła się dopiero w XV w. Do tego czasu używano nazw manroku, mampistu, manki, czyli „luźne notatki” i określano tym mianem prozę eseistyczna, pozbawioną jednolitej kompozycji, dla której charakterystyczny jest brak myśli przewodniej, łączącej owe zapiski.Pierwsze i jedne z najlepszych powstały w połowie epoki Heian (794-1185). Pierwszym zuihitsu było Makura no sōshi 「枕草子」(Notatnik spod poduszki lub Notatnik spod wezgłowia) autorstwa Sei Shōnagon datowane na około 966 rok. Najbardziej znany fragment to pierwszy rozdział:
"Wiosną jutrzenka. Kiedy zarys gór powoli bielą wyłania się z mroku, świt różowieje, a fioletowe chmury, jak cieniutki baldachim, kładą się na niebie.
Latem są noce. A jeszcze lepiej, kiedy księżycowe. Nawet ciemność nie straszy, kiedy rój świetlików w locie cieniutkie krzyżuje promienie. Ale też prześliczne są i tajemnicze dwa świętojańskie robaczki albo nawet jeden, gdy palą nikłą smużką, by utonąć w mroku. Deszcz letnią nocą także jest cudowny… […]”
tłumaczenie Anna Żuławska-Umeda
W okresie Kamakura i Muromachi powstały takie arcydzieła jak Hōjōki (1212) oraz Tsurezuregusa(1330-1331).
Hōjōki 「方丈記」(Zapiski z szałasu) autorstwa Kamo no Chōmeia składa się z dwóch części: pierwsza stanowi ogólne refleksje na temat otaczającego świata, charakteryzujące się pesymizmem oraz buddyjskim oglądem rzeczywistości, druga natomiast jest osobistą pochwałą życia w pustelni.
To zuihitsu obfituje w złote myśli na temat życia ludzkiego, np.:
„Rzeka w swym biegu jest nieprzerwana, ale to nie jest wciąż ta sama woda.”
„Nie wiemy, skąd przychodzą ludzie na ten świat i dokąd z niego dochodzą, kiedy umierają.”
„Prąd rzeki rwie bez przerwy, więc i woda nie jest tu nigdy ta sama.”
„Wszelki ludzkie poczynania są bez sensu, ale budować dom w tak niebezpiecznej stolicy, tracić na to majątek i przysparzać sobie trosk i niepokojów – ta jak najbardziej bezsensowny trud na świecie.”
„Ciężko jest żyć na tym świecie, gdzie i ludzie, i ich domy tak właśnie krótko trwają i tak szybko przemijają. A do tego jeszcze, gdziekolwiek byśmy mieszkali, życie na miarę własnej pozycji i możliwości przysparza nam wielu zmartwień.”
tłumaczenie Henryk Lipszyc
Tsurezuregusa 「徒然草」(Zapiski dla zabicia czasu) autorstwa Yoshidy Kenkō są niezłym wykładem o estetyce, autor pisze między innymi:
„[…] pozwolę pędzlowi, niech kreśli, co chce. Ta bezładna pisanina i tak nie jest przeznaczona dla ludzkich oczu, a kartki zostaną przecież skrzętnie podarte i wyrzucone.”
„Przedmioty, które nam służą, nie znają uczuć ni myśli, lecz trwają długo bez zmian. Bardzo to smutne…”
„Rzeczy winny wydawać się wiekowe, ale bez ostentacji; nie muszą być wcale drogie, za to w dobrym gatunku.”
„Kompletowanie za wszelką cenę pełnych zestawów świadczy o kiepskim smaku. Właśnie to, co niekompletne jest w dobrym guście.”
tłumaczenie Henryk Lipszyc
Makura no sōshi oraz Tsrezuregusa do poczytania w pięknych przekładach na polski w opracowaniu Estetyka japońska. Antologia, Kraków 2001.
m.
:: 02 grudnia 2011 ::
Klasyfikatory
Ostatnio uczniowie w Matsumi narzekają na klasyfikatory w języku japońskim... Że dużo, że nie potrzebne, że pomysł tworzenia kategorii według kształtu jest bez sensu...I nie przekonuje ich tłumaczenie, że na co dzień nie wystarczy klasyfikator -tsu...
Pula podstawowych klasyfikatorów nie jest przerażająco wielka:
hon – dla długich i wąskich przedmiotów
satsu – dla książek
mai – dla płaskich przedmiotów
nin – dla ludzi
hiki – dla zwierzaczków domowych
wa – dla ptaszysk (i zajęcy)
dai – dla maszyn i pojazdów
sai – do liczenia wieku
kai/ do – do liczenia razy
gatsu – dla miesięcy
nichi – dla dni
nen – dla lat kalendarzowych
ji – do liczenia godzin
oraz fun – dla minut.
Ponieważ klasyfikatory są cechą charakterystyczną języków południowo-wschodnio azjatyckich (w tym języków polinezyjskich), dla porównania zestawienie klasyfikatorów malajskich:
bátang (trzon) – długie przedmioty
bidang (szeroki) – maty, żagle, pola ryżowe
biji (nasiono) – ziarna i małe okrągłe przedmioty
buah (owoc) – owoce, domy, statki, kraje, miasta, wyspy
ekur (ogon) – zwierzęta, ptaki, owady
hĕlai – włosy, pióra, liście
kèping (płaskość) – pniaki, metalowe płyty, pajdy chleba, płaskie przedmioty
orang – osoby
patah (łamać) – słowa, jednostki informacji
i kiriwińskich (Wyspy Trobrianda):
tai – osoba (to-, tau-)
na – zwierzęta, osoby płci żeńskiej
kai – (qai) rzeczy
ia – cienkie rzeczy
kala – dni
bubwa – części odcięte cieciem poprzecznym
bukwa – pęki orzechów kokosowych
gili – rzędy krążków z muszli
gula – stosy
kabulo – wypukłości, końce przedmiotu
kada – drogi
kaduyo – rzeki, zatoczki, przesmyki morskie
kapwa – opakowania
kasa – szeregi
kavi – kamienne ostrza
kay – drzewa i rośliny
kibisi – przegródki w spichrzu
kila – kiście (bananów)
kubila – duże kawałki gruntu
kudu – wiązki pnączy
kway – krągłe, grube przedmioty
kwoya – kończyny ludzkie
kwoyla – gliniane garnki
lila – rozgałęzione gałęzie
luva – drewniane naczynia
mayla – całe pieśni
niku – przegródki w czółnie
nina – części pieśni, formuły magicznej
nutu – narożniki ogrodu
oyla – partia ryb
pila – części całości, działy, kierunki
sa – pęki orzechów areki (betel)
si – małe kawałki
sisi – konary, gałęzie
siwa – części morza
um’mwa – wiązki taro
utu – małe kawałki
uwa – długość, rozpiętość
vili – części oddzielone przez wykręcanie
vilo – wioski
ya – liście, włókna
yuray – czteropak
Co ciekawe, część klasyfikatorów kiriwińskich łączy się z cząstkami przymiotnikowymi, więc dopiero jest z tym zabawa filologiczna...
Zatem, nie ma co narzekać na japoński. Zawsze może być gorzej...
m.
:: 01 grudnia 2011 ::
Utensylia do ceremonii herbacianej
Dzisiaj trochę o starociach. To znaczy o tradycji japońskiej, czyli o przyborach do ceremonii herbacianej.Na początek niezbędnik:
MATCHA (末茶)
Sproszkowana zielona herbata. W zależności od gatunku w kolorze od lekko słomkowej zieleni po mocną, prawie szmaragdową zieleń.

NATSUME (棗 )
Ozdobny, pokryty laką pojemnik na sproszkowana herbatę. Ma kształt walca, lekko zwężającego się ku podstawie i przykrywkę. Nastume bywają czarne lub cynobrowe, często tradycyjnie, delikatnie ozdobione wzorami z płatków złota.
CHASEN (茶筅 )
Bambusowy pędzel jest niezbędny do utrzepania sproszkowanej herbaty. Dzięki ubijaniu, do napoju dostają się bąbelki powietrza, które pozwalają na równe rozprowadzenie zawiesiny herbacianej. Chasen wykonany z jednego kawałka bambusa, przyciętego trochę poniżej kolanka. Jego górna, część - „trzepaczka” powstaje przez rozszczepienie ścianek bambusa na 80 paseczków, które są uformowane na kształt pędzla do golenia.

CHASHAKU (茶杓)
Bambusowa łyżeczka do odmierzania herbaty. Wykonana jest z jednego kawałka bambusa, lekko zakrzywionego i zaokrąglonego na końcu. Służy do nabierania proszku herbacianego z natsume i usypywania kopca na dnie czarki. Zwykle stosuje się chashaku podkreślające naturalną urodę bambusa, ale bywają wersje bardziej luksusowe, pokryte czarną laką i złotymi dekoracjami.
CHAWAN (茶碗) lub OWAN(お碗)
Ceramiczna czarka do picia herbaty z lekko odchylonym na zewnątrz brzegiem. Najładniejsze są skromne, wykorzystujące fakturę i kolory nawiązujące do materiałów naturalnych. Popularnością cieszą się także delikatniejsze, z elementami dekoracyjnymi często nawiązującymi do pór roku.
FUKUSA (ふくさ)
Chusteczka z jedwabnej krepy, służąca do przecierania utensyliów herbacianych na sucho (symboliczne zmiatanie „kurzu świata”). Dla kobiet przeznaczone są czerwone, dla mężczyzn w kolorze śliwkowym.

KAISHI (懐紙)
Delikatny papier, który służy gościom zamiast talerzyków. Każdy z gości przynosi swój, za pazuchą kimona. W czasie ceremonii na arkusikach tego papieru kładzie się ciasteczka, a po użyciu chowa się go ponownie za kimono na piersi.
Papier zawsze jest biały, ale bywa ozdabiany wypukłymi wzorami nawiązującymi do pór roku, na przykład kwiaty wiśni wiosną lub liście klonu jesienią.

Dla bardziej zafascynowanych i zaawansowanych lista droższych zakupów:
HISHAKU (柄杓)
Bambusowy czerpak do wody, używany do nabierania wrzątku z żeliwnego kociołka. Wykonany, z podkreśleniem naturalnego układu włókien drewna, z obrobionego i wygładzonego kolanka bambusa i zaopatrzony w długą, smukła rączkę. Jego pojemność idealnie odpowiada ilości wrzątku, jaka wymagana jest do zaparzenia jednej porcji herbaty.
KAMA (釜)
Żeliwny kociołek do gotowania wrzątku. Dawniej podgrzewany ogniem na węglu drzewnym, obecnie, coraz częściej elektrycznym, ceramicznym podgrzewaczem. Najpiękniejsze są delikatne i zdobione i pokryte patyną czasu.
KENSUI (建水)
Ceramiczna lub metalowa miseczka, nieco większa od czarki na herbatę. Służy do dyskretnego zlewania brudnej wody i resztek herbaty po opłukaniu czarki.
MIZUSASHI (水差)
Ceramiczny pojemnik na czystą, zimną wodę. Ma kształt walca i pokrywką z uszkiem. W nim przygotowujemy zimna wodę do opłukania czarki i uzupełnienia zapasu wrzątku w kociołku.
O kimonie i pawilonie herbacianym, ze względu na koszty, nawet nie wspomnę ;)
m.
Starsze wpisy ::
