:: 03 grudnia 2012 ::


Japonia wg dzieci

W sobotę miałam okazje przeprowadzić wykład o Japonii dla dzieciaków w wieku 8-9 lat.
Wykład rozpoczęłam pytaniem: „Co ci się kojarzy z hasłem Japonia”?

Odpowiedzi były różne, np.:
„Z ninja”
„Z kwitnącymi wiśniami”
„Z samurajami”
„Z technologią”.

Ale też pojawiła się taka, która wprawiła mnie w lekką konsternację:
„Z badziewiem” (to chyba jednak o Chiny chodziło...”)

Wykład był o odmiennych tradycyjnych elementach kultury japońskiej: o drewnianych domach, zdejmowaniu butów, kąpaniu się w ofuro, spaniu na futonach, jedzeniu misoshiru i owoców morza i chodzeniu w kimonach (z bardzo grubsza rzecz ujmując).
A po nim był czas na pytania... I tu pojawiła się niesamowita inwencja ze strony małoletnich słuchaczy:

„A czy Japończycy noszą majtki?”
„A czy Japończycy mają takie gołe drzewa?” (Eee? Chodzi o bonsaie?)
A po co Japonkom kokardy przy kimonie?”
A czy Japonki noszą staniki?” (moja lakoniczna odpowiedź: „Tak.”), a na to ponowne pytanie: „A ile?” (Eee? Jeden? A można nosić dwa albo trzy?)
„A czy wie pani, że Japończycy mają zamiast naszego błogosławionego (sic!) chleba mają ryż? (Tak, wiem. Mówiłam na wykładzie, że ryż jest podstawią żywieniową w Japonii?!)
„A jak jest po japoński „spadaj”?
„A dlaczego Japończycy mają skośne oczy?”, itp...

Wśród pytań padło tylko jedno sensowne:
„A jak Japończycy obchodzą Nowy Rok?” Niestety, odpowiedzi nikt już nie chciał słuchać...

To był drugi taki wykład w tej samej instytucji. Trzeci raz nie dam chyba już rady...

m.


:: 04 grudnia 2012 ::


Stare (dobre) kino japońskie (3)

Późna jesień (Akibiyori) Yasujirō Ozu z 1960 roku to film w sam raz na zimowe późne popołudnie. Scenariusz bazuje na powieści Satomi Ton, a traktuje o staraniach trzech przyjaciół o wydanie za mąż córki, a przy okazji i jej matki-wdowy po zmarłym przyjacielu.

Film wielowątkowy, bo wyraźnie też narysowana jest przepaść między pokoleniami, więź między matką i córką, a także (wątek najciekawszy, moim zdaniem) społeczna manipulacja dla „dobra jednostki”.


Świetnie odbiera się w naszych czasach realia początku lat 60-tych. Zdają się być sztuczną dekoracją teatralną. A Tokio (oprócz Wieży Tokijskiej) wprost nie do poznania...




Obraz traktuje też o wolności kobiet w nowym pokoleniu (powojennym), ale zakończenie w przewrotny sposób pokazuje, że to nie one są jednak wolne, ale ich matki...

Więcej informacji na oficjalnej stronie Ozu. Stamtąd tez pochodzą zapożyczone zdjęcia.

m.


:: 10 grudnia 2012 ::


Stare (dobre) kino japońskie (4)

Rashōmon to nieśmiertelny film Akiry Kurosawy z 1950 roku. Jest tak znany, że w zasadzie nie trzeba o nim pisać....

Film popularny za Zachodzie, co zrobiony, co by nie mówić na modłę zachodnią, czyli z zastosowaniem zachodniej techniki gry aktorskiej.


Film jest czarno-biały, co obecnie dodaje mu tylko głębi i wyrazistości. Przywodzi na myśl obrazy malowane tuszem.


Jedna historia i kilka wersji wydarzeń naocznych świadków... Jak karciana rozgrywka...

Kobieta gra kartą urażonej kobiecej dumy, słabości niewieściej, nieporadności z odcieniem głupoty („Co powinnam zrobić?”)...


Bandyta Tajomaru gra kartą straceńca... (budzi jednak najwięcej sympatii widza, ze względu na bezpretensjonalność i pewnego rodzaju czystość intencji)


Zamordowany mąż gra kartą pragnącego współczucia i zemsty zdradzonego męża...


A prawda leży gdzieś pośrodku...

Film o moralności, o kłamstwie, o przewrotności i słabości ludzkiej natury. I wciąż aktualny...

m.



:: 13 grudnia 2012 ::


Butō

Na początku grudnia we Wrocławiu można było obejrzeć spektakle butō w wykonaniu między innymi Daisuke Yoshimoto...


Zdjęcie ze strony Instytutu Grotowskiego

Specjaliści nazywają butō* tańcem awangardowym, który definiuje się przez „niemożność zdefiniowania”, bo nie wpisuje się w żadną konwencję. Stworzyli go pod koniec lat 50-tych ubiegłego wieku Tatsumi Hijikata i Kazuo Ōno, którzy wyszli od europejskiego tańca współczesnego. Ich zamierzeniem było stworzenie anty-tańca, który byłby ekspresją ciała i mentalności tancerza.

Pierwsze pokazane szerszej publiczności przedstawienie inspirowane było powieścią Yukio Mishimy Zakazane kolory (Kinjiki). Miało miejsce w 1959 roku i opatrzone zostało mianem taniec ciemności (ankoku butō). Następne ważne w rozwoju sztuki butō przedstawienie odbyło się w 1965 roku i zaszokowało perwersyjnym erotyzmem. Stąd też etykietka butō jako tańca powakacyjnego, szokującego czy nihilistycznego choć jednocześnie mistycznego i duchowego.

Na scenę światową butō weszło w 1977 roku spektaklem Admiring La Argentina (tańczył Kazuo Ōno).

Świat zachodni zafascynował się minimalizmem: brak kostiumu – tancerz odziany jest jedynie w przepaskę biodrową (choć z czasem zaczęło się to zmieniać i obecnie pojawiają się zarówno kostiumy jak i rekwizyty), a jego ciało pokryte jest talkiem, a także dekonstrukcją ciała, która miała na celu ukazanie brzydoty, rozpaczy, upodlenia ludzkiego ciała. Hijikata zwykł mawiać, że „Wszyscy jesteśmy popsuci od samego urodzenia”, a o samym tańcu mówił, że „butō to stojący trup w cieniu życia”. Tak więc jest to taniec, który w sposób nadzwyczaj ekspresyjny i bolesny obnaża zarówno tancerza i jego duszę, jak i ułomności jego ciała.

Dla zainteresowanych do poczytania książka Sondry Fraleigh Tańcząc w stronę mroku, Universitas, Kraków 2004.


*W kulturze zachodniej przyjęła się nazwa w japońskiej transkrypcji, czyli butoh.

m.


:: 14 grudnia 2012 ::


Tatr wg Akiry Matsui

Akira Matsui jest aktorem i nauczycielem szkoły Kita klasycznego teatru . Ale mimo klasycznego charakteru wystawia też sztuki oparte na dramatach Mishimy, Yeatsa i Szekspira i tworzy spektakle dwujęzyczne, które prezentuje także poza Japonią. Więcej informacji o nim na angielskojęzycznej stronie Teatre Nohgaku

Zdjęcie ze strony Pangea-arts

Mai
„Taniec w nazywany jest mai, a nie odori i nie polega on na skokach czy na tupaniu, lecz na kreśleniu kręgów. Nie jest to łagodne zataczanie koła, ale ściśle zataczany krąg przypominający trans szamański. Inaczej niż w tańcu europejskim, w tańcu nie ma rozgrzewki przed występem. […] Pojawienie się na scenie jest wystarczająco absorbujące, więc nie potrzeba zbędnego wydatkowania energii. Raczej konieczne jest wyciszenie, żeby osiągnąć stan medytacji. W spektaklu aktor początkowo nie osiąga harmonii z całością; pojawia się ona dopiero pod koniec. Aktor nie gra dla publiczności, jednak napięcie, któremu podlega przez całe przedstawienie, udziela się też widzom. Oddziaływuje na nich jego energia.”

Kamae
„Rozpoczynam warsztaty od nauki stylizowanych formkata oraz kamae. Kamae różnią się w zależności od szkoły. Kamae w szkole Kita bardziej przypomina wyglądem jazdę konną, w której jeździec rozpościera ramiona z wodzami albo walkę na miecze w kendō. Podobnie jak balerina uczy się pierwszej i drugiej pozycji, tak aktor przede wszystkim musi się nauczyć podstaw.

Unosimy ramiona do góry. A następnie je odwracamy, kierując łokcie do góry. Potem musimy chodzić z wystawionymi w ten sposób łokciami i wachlarzem balansującym na czubku lub drewniana czarką do sake wypełnioną wodą. Staramy się, aby czarka nie spadła. Nasze ciało musi być bardzo stabilne,nie dopuszczając do upadku czarki. Kiedy ramiona staną się wystarczająco stabilne, opuszczamy je i odwracamy, pozostawiając w nich napięcie ki.

Podstawowa pozycja jest jak uniform, który zakłada każdy, podczas ćwiczeń scenicznych. Przypomina to noszenie kimona – może je założyć nawet niezbyt ładna osoba i wyglądać w nim wspaniale, jeśli tylko potrafi je nosić w odpowiedni sposób. Ta podstawowa postawa jest jak uniform, który powinien być noszony w poprawny sposób. W wyniku ćwiczeń, powinien się stać drugą naturą ćwiczącego. Jeśli wykonacie to w odpowiedni sposób, wówczas można powiedzieć, że posiedliście umiejętność 'pojawienia się (zaistnienie) w (nō rashisa ). Ale nie możecie po prostu stać w bezruchu; to teatr albo taniec. Jeśli widzicie , wiecie, że maska, kostium i peruka okrywają każdą część ciała aktora. Wystają jedynie twarz, ręce i stopy. Te trzy wyeksponowane części ciała – stopy w białych skarpetkach tabi, ręce oraz twarz w masce są niezwykle ekspresyjne. Małe kroczki uosabiają kobiecość, większe – męskość. Nawet dłuższy krok wskazuje na nieokiełznanego wojownika lub demona. Tak więc publiczność jest w stanie zrozumieć przedstawianą postać dzięki obserwacji stawianych kroków. My-aktorzy potrafimy ocenić samych siebie zaledwie po zdolności operowania stopami. Mawiamy często: „ich stopy się śmieją”, „ich stopy płaczą”, „ich stopy są rozeźlone”..."

Fragment rozpiski roli i kroków do sztuki Yukiyama (Góry śniegu) z warsztatów w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, które odbyły się w 2002 roku.

"Ruchy stóp to coś więcej niż tylko monotonne posuwanie się. Emocje są wyrażane poprzez specjalne ruchy stóp. Stopy mogą pokazywać złość – szybki krok do przodu po skosie, albo smutek-powolne unoszenie stopy, czy radość: lekkie tupnięcie krok za krokiem.”

Fragment wyjaśnień z odczytu wygłoszonego na Sympozjum Wydziału Komunikacji Wielokulturowej, który odbył się w czerwcu 1997 r w Seta.

m.



:: 21 grudnia 2012 ::


Pomiędzy innymi wątkami

Wyczytane w książce na całkiem inny temat:

„Pierwsi Japończycy pojawili się na Kołymie w 1945 roku. To byli jeńcy wojenni. Zostali zwolnieni cztery lata później. Pierwszą grupę dwóch tysięcy więźniów załadowano na statek i odprawiono do Tokio. Sześciuset z nich po zejściu z pokładu samorzutnie formuje łagierną kolumnę i w zekowskich, watowanych łachmanach z numerami na plecach maszeruje przez miasto pod siedzibę Komunistycznej Partii Japonii. Na miejscu śpiewają Międzynarodówkę i składają deklaracje członkowskie w szereg partii.
I czym się bardziej zachwycać? Fenomenem japońskiej mentalności skłonnej do ulegania każdej władzy, czy też fenomenem sowieckiej propagandy, bolszewicką sztuką prania mózgów.”

Jacek Hugo-Bader, Dzienniki kołymskie, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2011, str. 221-222.

m.


:: 27 grudnia 2012 ::


Transkrypcja

O sposobach transkrybowania języka japońskiego wspomniałam już przy okazji notek o książkach na temat Japonii wydawanych w Polsce...

Tym razem nieco więcej, bo jak się okazuje, jest to temat powracający...

W większości zachodnich opracowań popularno-naukowych stosowana jest transkrypcja Hepburne'a, oparta na zapisie angielskim, w którym czytamy (z grubsza):

sh jak polskie miękkie ś, np.: sushi [susi]
ch ja polskie miękkie ć, np.: ocha [ocia]
w jak polskie ł, np.: wasabi [łasabi]
z jak polskie dz, np.: zen [dzen]
j jak polskie , np.: judō [dziudoo]

a przedłużone samogłoski (ā, ī, ū, ē, ō) jak samogłoski o podwójnej wartości czasowej.

Korzystając jednak z opracowań angielskich pisanych przez Japończyków, natkniemy się na transkrypcję japońską, w której zamiast:

sh pojawi się zapis przez si, np.: susi [susi]
chi pisane będzie przez ti, np.: matimasu [macimasu]
tsu przez tu, np.: tunami [tsunami]
a przedłużenia samogłosek przez h, np.: butoh [butoo].

Można też spotkać wariacje tego zapisu z przedłużeniami z tzw. „daszkami”, np.: kyô [kjoo].

Istnieje też inny zapis, który jest stosowany, kiedy brakuje czcionek z przedłużeniami. Jest to Hepburn z przedłożeniami pisanymi przez u, np.: kyou, stosowany w mailach lub smsach poza granicami Japonii.

Do ciekawostek można zaliczyć jeszcze elementy transkrybowania stosowane we Francji, np.: ō pisane jako ő, np.: w nazwisku Őe Kenzaburő lub jako ó w Czechach i na Węgrzech: Óe Kenzaburó.

m.


:: 28 grudnia 2012 ::


Książki za grosze

W hyakuen shoppu czyli „sklepach 100 jenowych” można kupić niewielki książeczki z serii CAN DO Komupakuto hyakka shirīzu, które kosztują tytułowe 100 jenów, a bywają bardzo pożyteczne...


Na przykład Kankonsōsai manā jiten, czyli słowniczek manier (czyli savoir-vivre na przyjęcia, śluby i pogrzeby)

w którym można znaleźć wyjaśnienia, jaki układ odwiązuje przy stole na przyjęciach, jak mają się ubrać rodzice na wesele,

jak zapakować kopertę z pieniędzmi w fukusę,

czy z jakich elementów składa się strój do trumny...


Druga bardzo przydatna pozycja z tej serii to Tegami no kakikata to supīchi jiten, czyli poradnik, jak pisać listy i układać przemówienia.


Zawiera rady, jak na przykład poprawnie adresować koperty


czy wzory listów biznesowych


Tylko jest jeden drobny szkopuł - trzeba sprawnie czytać po japońsku...

m.


:: 31 grudnia 2012 ::


Jak działają elementy fonetyczne w znakach kanji?

Część znaków kanji powstała przez łączenie prostszych piktogramów w bardziej skomplikowane układy, w których często jeden z elementów pełni funkcję fonetyczną, czyli niesie informację, w jaki sposób dany znak odczytywać po sino-japońsku, np.:

Jeśli do znaku
寺 ジ (JI) てら (tera) świątynia buddyjska
dodamy znak na słońce 日, otrzymamy znak:
時 ジ (JI) とき (toki) CZAS

po dodaniu ręki 手:
持 ジ (JI) も・つ (motsu) MIEĆ, TRZYMAĆ

po dodaniu góry 山:
峙 ジ (JI) そばだ・つ (sobadatsu) WZNIEŚĆ, WYPIĘTRZYĆ SIĘ

po dodaniu serca 心:
恃 ジ (JI) POLEGAĆ NA

po dodaniu pola ryżowego 田:
畤 ジ (JI) TEREN, GDZIE ODBYWA SIĘ FESTIWAL

po dodaniu klucza 'choroba' 疒:
痔 ジ (JI) HEMOROIDY

Ale zdarzają się kombinacje o nieco innym czytaniu niż JI, np.:

po dodaniu człowieka 人:
侍 シ (SHI) さむらい (samurai) SAMURAJ

po dodaniu 'podwójnego człowieka' 彳:
待 タイ (TAI) ま・つ (matsu) CZEKAĆ

po dodaniu krowy 牛:
特 トク (TOKU) SPECJALNY, WYJĄTKOWY

A na koniec po dodaniu trawy 艹 i słońca 日:
蒔 ジ (JI)、シ(SHI) ま・く (maku) SIAĆ

W ten sposób powstają pewnego rodzaju rebusy: lewa strona znaku daje wskazówkę, co do zakresu znaczeniowego kanji, prawa natomiast, co do odczytu*.

*zazwyczaj, bo zdarza się też układ odwrotny.
m.



::

2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


RSS