:: 13 stycznia 2014 ::


Pytania i odpowiedzi na temat klasycznego teatru

Dziś coś dla zainteresowanych teatrem . Poniżej pytania do Akiry Matsui aktora i nauczyciela szkoły Kita klasycznego teatru , zadane w trakcie jednych z warsztatów:

O co najczęściej jest Pan pytany w trakcie swoich wizyt w Stanach Zjednoczonych?

Amerykanie pytają zawsze: „Dlaczego kobiety nie mogą występować w spektaklach ?” Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Nie chodzi głównie o to, że nie mogą, ale że nie zostały do tej pory zaakceptowane przez publiczność. Cudzoziemcy irytują się, kiedy mówię to, co słyszy się bardzo często w Japonii, mianowicie, że zostało stworzone z myślą o ciele mężczyzny. Dlatego kobiety są fizycznie nieprzystosowane do występowania w spektaklach. Więc, kiedy tłumaczę, że nawet gdyby kobiety grały w , wywołałoby to masę pytań o w kontekście tradycji i o to, jak ważna jest kwestia utrzymania tradycji. Nawet Harvard musiał zaakceptować kobiety-studentki; ale Smith College jest nadal uczelnią przeznaczoną wyłącznie dla kobiet. Jest to ciągle pielęgnowana tradycja, dlatego kwestia kobieca zasługuje na rozpatrzenie właśnie na gruncie tradycji. Albo spójrzcie na społeczność Amiszów, którzy odmawiają z korzystania z elektryczności w życiu codziennym – ich kultura została wykreowana przez narzucone sobie przez Amiszów restrykcje. również jest wytworem tego rodzaju 600 letnich restrykcji, więc zmiana, polegająca na występach kobiet nie jest łatwa do przeprowadzenia.

W istocie są kobiety, będące profesjonalnymi aktorkami w szkole Kanze, Hoshō i innych szkołach (ryūgi), ale nie występują one jeszcze w mojej szkole Kita. Większość amatorów to również kobiety. W dzisiejszych czasach trudno pozyskać kobietom aprobatę widowni, żeby mogły stać się profesjonalnymi aktorkami. Ale one dopiero w tej chwili zaczynają wkraczać na scenę 600 letniej tradycji. Być może za 100 lat będzie wiele kobiet występujących w spektaklach . Żeby mogło się tak stać, przede wszystkim potrzebni są dramatopisarze i reżyserzy, którzy potrafiliby stworzyć nowy styl .

W jaki sposób sztuki są związane z tymi samymi opowieściami w kyōgen i kabuki?

Historie opowiadane w i kabuki różnią się od siebie, ale na przestrzeni wielu lat kabuki zaadoptowało wiele z tych historii na potrzeby własnego stylu. Szczególnie podczas Restauracji Meiji, kabuki zaczęło wykorzystywać najbardziej popularne dramaty , takie jak: Dojoji, Funa, Benkei, Shokumi (z Matsukaze i Kenjincho. Te sztuki pochodzą z teatru -kyōgen i są nazywane matsubame mono - nazwa pochodzi od zasłony z namalowanym drzewem sosnowym używanej na scenie teatr kabuki. W kabuki sztuki te są żywsze i obszerniejsze, z chórem śpiewającym nagauta i pełnymi wigoru tańcami odori.

Czy maska służy po to, by wyeliminować mimikę twarzy aktora, czy po to, by upiększyć jej naturalny sposób ekspresji?

I jedno, i drugie. Maska symbolizuje abstrakcyjną twarz człowieka, pozbawionego wyraźnego, emocjonalnego wyrazu. Aby wydobyć emocje spod maski, aktor musi stworzyć te emocje nie za pomocą własnej twarzy, lecz poprzez opanowanie maski. Dysponuje tylko dwoma ruchami: lekkie pochylenie maski ku dołowi symbolizuje smutek; maska uniesiona do góry – radość. Jednam maska sama w sobie nie jest zbyt interesująca – aktor musi się nauczyć, w jaki sposób jej dobrze używać, aby uczynić kreowaną przez siebie postać godną uwagi. I nawet, kiedy siedzi w bezruchu, musi posiąść umiejętność ciągłego kreowanie emocji poprzez maskę. Maska blokuje widzenie aktorowi – aktor musi patrzeć przez otwory imitujące oczy, które są niewielkie i ograniczają mu pole widzenia. Ale czasami lepiej mieć ściśle wyznaczone pole widzenia, żeby lepiej wczuć się w rolę. Ograniczenie pola widzenia wzmaga napięcie aktorskie. Aktor zdaje sobie sprawę, ze może polegać wyłącznie na sobie. Otwory imitujące oczy umożliwiają aktorowi osiągnięcie obiektywnego spojrzenia na swoją własną grę – Zeami nazywa to riken no ken, czyli „spoglądanie na siebie z dystansu”. Mówi, że aktor wkracza w nowy kosmos dzięki „oczom” maski. Dziwne, ale aktor może czasami łatwiej dostrzec ważne rzeczy, kiedy jego pole widzenia jest ograniczone dokładnie do tych dwóch otworów w masce.

Często oglądam maebayashi (aktor występujący tutaj bez maski,ubrany w oficjalne czarne kimono) na deskach teatrów . Czy stanowi to zasadniczą część programu?

Nie, ponieważ na tradycyjny program pełnego przedstawienia składa się i kyōgen. Ale maebayashi pozwala dostrzec widowni dostrzec „zarys” tańca, zanim zostanie on przytłoczony przez perukę, maskę i kostium. Kiedy macie te wszystkie rzeczy na sobie, widzom trudno zobaczyć ciało aktora. Będący człowiekiem aktor, ubrany w taki strój, delikatnie zmienia taniec z chwilą, gdy staje się demonem lub kobietą. Podczas maebayashi aktor wykonuje bardzo poprawny i czysty taniec jako mężczyzna, bez żadnego przebrania. I właśnie dlatego maebayashi pojawia się podczas przedstawień , żeby pozwolić publiczności dostrzec podstawy, na których opierają się pełne tańce .

Wydaje się, że rozpowszechniło się w całej Japonii. Czy gdzieś w kraju nie wystawia się ?

Być może takim miejscem jest Hokkaidō. W Epoce Edo było zgłębianie przez wszystkich samurajów jako część sztuki walki. Dlatego daimyō w całym kraju przyjmowali aktorów jako wasali. Sztuka upowszechniła się, a ośrodki ćwiczeń i teatry powstawały na przełomie wieków na terenie całego kraju. Jednak obecnie nie jest tak głęboko zintegrowane z kulturą. Częściowo jest to spowodowane upadkiem szogunatu i utratą jego patronatu po Restauracji Meiji. Odpowiedzialny jest za to także system edukacji. Po Restauracji Meiji w szkołach zaczęto uczyć wyłącznie zachodniej muzyki. Można się było uczyć gry na harmonijce, ale nie n shamisenie. Nauka japońskiej muzyki i tradycyjnych sztuk została wyparta przez kulturę Zachodu. Teraz młodzi Japończycy przyswajają sobie różnego rodzaju sztuki i obyczaje z zagranicy, mało interesują się natomiast swoim kulturowym dziedzictwem. Rząd nie wspiera tradycyjnych sztuk. Oczekuje od zainteresowanych, aby finansowali sami swoje hobby; co za tym idzie opłaty za lekcje i przedstawienia są drogie i nie każdy może sobie na nie pozwolić. zdaje się być staromodną sztuką, obcą dla współczesnego Japończyka. Aby teatr zyskał większą popularność, trzeba pokonać te uprzedzenia i uczynić wszystko, żeby przybliżyć tę sztukę młodzieży. Władze muszą się zgodzić, aby włączyć japońską muzykę i tradycyjne sztuki, obok tych zachodnich, do programu nauczania. Tylko wówczas, gdy system edukacyjny naprawdę wesprzeć , będzie można uznać tę sztukę za część dziedzictwa narodowego.

m.


:: 14 grudnia 2012 ::


Tatr wg Akiry Matsui

Akira Matsui jest aktorem i nauczycielem szkoły Kita klasycznego teatru . Ale mimo klasycznego charakteru wystawia też sztuki oparte na dramatach Mishimy, Yeatsa i Szekspira i tworzy spektakle dwujęzyczne, które prezentuje także poza Japonią. Więcej informacji o nim na angielskojęzycznej stronie Teatre Nohgaku

Zdjęcie ze strony Pangea-arts

Mai
„Taniec w nazywany jest mai, a nie odori i nie polega on na skokach czy na tupaniu, lecz na kreśleniu kręgów. Nie jest to łagodne zataczanie koła, ale ściśle zataczany krąg przypominający trans szamański. Inaczej niż w tańcu europejskim, w tańcu nie ma rozgrzewki przed występem. […] Pojawienie się na scenie jest wystarczająco absorbujące, więc nie potrzeba zbędnego wydatkowania energii. Raczej konieczne jest wyciszenie, żeby osiągnąć stan medytacji. W spektaklu aktor początkowo nie osiąga harmonii z całością; pojawia się ona dopiero pod koniec. Aktor nie gra dla publiczności, jednak napięcie, któremu podlega przez całe przedstawienie, udziela się też widzom. Oddziaływuje na nich jego energia.”

Kamae
„Rozpoczynam warsztaty od nauki stylizowanych formkata oraz kamae. Kamae różnią się w zależności od szkoły. Kamae w szkole Kita bardziej przypomina wyglądem jazdę konną, w której jeździec rozpościera ramiona z wodzami albo walkę na miecze w kendō. Podobnie jak balerina uczy się pierwszej i drugiej pozycji, tak aktor przede wszystkim musi się nauczyć podstaw.

Unosimy ramiona do góry. A następnie je odwracamy, kierując łokcie do góry. Potem musimy chodzić z wystawionymi w ten sposób łokciami i wachlarzem balansującym na czubku lub drewniana czarką do sake wypełnioną wodą. Staramy się, aby czarka nie spadła. Nasze ciało musi być bardzo stabilne,nie dopuszczając do upadku czarki. Kiedy ramiona staną się wystarczająco stabilne, opuszczamy je i odwracamy, pozostawiając w nich napięcie ki.

Podstawowa pozycja jest jak uniform, który zakłada każdy, podczas ćwiczeń scenicznych. Przypomina to noszenie kimona – może je założyć nawet niezbyt ładna osoba i wyglądać w nim wspaniale, jeśli tylko potrafi je nosić w odpowiedni sposób. Ta podstawowa postawa jest jak uniform, który powinien być noszony w poprawny sposób. W wyniku ćwiczeń, powinien się stać drugą naturą ćwiczącego. Jeśli wykonacie to w odpowiedni sposób, wówczas można powiedzieć, że posiedliście umiejętność 'pojawienia się (zaistnienie) w (nō rashisa ). Ale nie możecie po prostu stać w bezruchu; to teatr albo taniec. Jeśli widzicie , wiecie, że maska, kostium i peruka okrywają każdą część ciała aktora. Wystają jedynie twarz, ręce i stopy. Te trzy wyeksponowane części ciała – stopy w białych skarpetkach tabi, ręce oraz twarz w masce są niezwykle ekspresyjne. Małe kroczki uosabiają kobiecość, większe – męskość. Nawet dłuższy krok wskazuje na nieokiełznanego wojownika lub demona. Tak więc publiczność jest w stanie zrozumieć przedstawianą postać dzięki obserwacji stawianych kroków. My-aktorzy potrafimy ocenić samych siebie zaledwie po zdolności operowania stopami. Mawiamy często: „ich stopy się śmieją”, „ich stopy płaczą”, „ich stopy są rozeźlone”..."

Fragment rozpiski roli i kroków do sztuki Yukiyama (Góry śniegu) z warsztatów w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, które odbyły się w 2002 roku.

"Ruchy stóp to coś więcej niż tylko monotonne posuwanie się. Emocje są wyrażane poprzez specjalne ruchy stóp. Stopy mogą pokazywać złość – szybki krok do przodu po skosie, albo smutek-powolne unoszenie stopy, czy radość: lekkie tupnięcie krok za krokiem.”

Fragment wyjaśnień z odczytu wygłoszonego na Sympozjum Wydziału Komunikacji Wielokulturowej, który odbył się w czerwcu 1997 r w Seta.

m.



:: 13 grudnia 2012 ::


Butō

Na początku grudnia we Wrocławiu można było obejrzeć spektakle butō w wykonaniu między innymi Daisuke Yoshimoto...


Zdjęcie ze strony Instytutu Grotowskiego

Specjaliści nazywają butō* tańcem awangardowym, który definiuje się przez „niemożność zdefiniowania”, bo nie wpisuje się w żadną konwencję. Stworzyli go pod koniec lat 50-tych ubiegłego wieku Tatsumi Hijikata i Kazuo Ōno, którzy wyszli od europejskiego tańca współczesnego. Ich zamierzeniem było stworzenie anty-tańca, który byłby ekspresją ciała i mentalności tancerza.

Pierwsze pokazane szerszej publiczności przedstawienie inspirowane było powieścią Yukio Mishimy Zakazane kolory (Kinjiki). Miało miejsce w 1959 roku i opatrzone zostało mianem taniec ciemności (ankoku butō). Następne ważne w rozwoju sztuki butō przedstawienie odbyło się w 1965 roku i zaszokowało perwersyjnym erotyzmem. Stąd też etykietka butō jako tańca powakacyjnego, szokującego czy nihilistycznego choć jednocześnie mistycznego i duchowego.

Na scenę światową butō weszło w 1977 roku spektaklem Admiring La Argentina (tańczył Kazuo Ōno).

Świat zachodni zafascynował się minimalizmem: brak kostiumu – tancerz odziany jest jedynie w przepaskę biodrową (choć z czasem zaczęło się to zmieniać i obecnie pojawiają się zarówno kostiumy jak i rekwizyty), a jego ciało pokryte jest talkiem, a także dekonstrukcją ciała, która miała na celu ukazanie brzydoty, rozpaczy, upodlenia ludzkiego ciała. Hijikata zwykł mawiać, że „Wszyscy jesteśmy popsuci od samego urodzenia”, a o samym tańcu mówił, że „butō to stojący trup w cieniu życia”. Tak więc jest to taniec, który w sposób nadzwyczaj ekspresyjny i bolesny obnaża zarówno tancerza i jego duszę, jak i ułomności jego ciała.

Dla zainteresowanych do poczytania książka Sondry Fraleigh Tańcząc w stronę mroku, Universitas, Kraków 2004.


*W kulturze zachodniej przyjęła się nazwa w japońskiej transkrypcji, czyli butoh.

m.


:: 31 sierpnia 2012 ::


Slow, czyli czytaj powoli i z głową



Było o tym na blogu JaponiaBliżej, będzie też pewnie i na Z uśmiechem przez Japonię, po drodze magazyn trafił w moje ręce...

Oczywiście zarażona entuzjazmem do gazetki rzuciłam się na artykuł Japońskie less is more i... rozczarowałam się...

Artykuł ten może być świetnym przykładem, jak rodzą się stereotypy...

Jest tam standardowy tekst, który pojawia się w mniej lub bardziej podobnej formie w niemal wszystkich tego typu opracowaniach:

„Kulturę i architekturę japońską cechuje wyjątkowy szacunek do środowiska naturalnego. W przeciwieństwie do mieszkańców Europy Japończycy żyją w harmonii z naturą, dopełniają ją i uważają się za jej nieodłączną część.” (str. 9)

A potem są zdjęcia... Zdjęcia, na których, jeśli ktoś się powoli przyjrzy, dookoła eksponowanych perełek architektury, mnożą się zwykłe, potoczne japońskie byty architektoniczne, które ani nie są zbyt „powściągliwe”, ani harmonizujące z otoczeniem, o powiązaniu z naturą nawet nie wspomnę...

Ale

po przeczytaniu tego artykuliku można uwierzyć, że w Japonii, w wielkich miastach powstają same cuda architektury, a każdy Japończyk mieszka w designerskim, ekologicznym i wtapiającym się w krajobraz naturalny (w Tokio!) domku...

Skąd w takim razie to przekonanie cytowane wszędzie, gdzie się da?
Kulturowo Japończycy są związani z Naturą. Owszem, żyli w harmonii, byli od niej uzależnieni i według kilku idei filozoficznych, czuli się jej nieodłączną częścią.

Ale mamy XXI w i wiele z tych idealistycznych postaw zostało zmiecionych przez pęd cywilizacyjny. Sami, co bardziej świadomi tubylcy narzekają na wybetonowane miasta, wybetonowane rzeki, wybetonowane wybrzeże morskie...

Zazwyczaj miasto wygląda mniej więcej tak:


a to, że jest parczek z wbetonowanym skałkami nie znaczy, że „umiłowanie natury” jest wartością nadrzędną,


a jedno pokiereszowane drzewko dające „designerski kontrast” ze śmiałą architekturą świadczy raczej o braku szacunku do natury


Dzielnice mieszkalne zazwyczaj wyglądają tak:


a beton jest wszechobecny (kołki imitujące drewno są odlane z betonu)

Nawet w przyświątynnych tradycyjnych ogrodach liczących sobie ileś tam lat można natknąć się na „ulepszenia natury”


A poza aglomeracjami nie jest wcale inaczej... beton, beton, beton...




Nie znaczy to, że nie ma pozytywnych zjawisk. Są, ale są to raczej w tym temacie wyjątki, niż norma...

Zatem o powściągliwość w bezkrytycznym zachwycie nad słowem pisanym proszę...


*o neurotycznej obsesji ulepszania natury (w postacie sztuki bonsai czy sztuki ogrodowej) będzie przy innej okazji.

m



:: 16 stycznia 2012 ::


Symbolika zwierzęca

Pisałam już o symbolice roślinnej. Dzisiaj zatem co nieco o symbolice zwierzęcej w kulturze Japonii.

MRÓWKA (ari 蟻) jest symbolem pokoju, przemysłu, znikomości i cnoty, a w systemie feudalnym symbolem etykiety i patriotyzmu.

CYKADA (semi 蝉) stała się znakiem piękna, długowieczności, niewinności, czystości i wiecznej młodości, a w buddyzmie symbolem transmigracji duszy.

WAŻKA (tombo トンボ) uznana została za znak lata i zwycięstwa. Uważana jest za ducha ryżu i zwiastun bogatych zbiorów. W VIII wieku była symbolem siły dworu Yamato.

ŚWIETLIK (hotaru 蛍) jest esencją naturalnego piękna i symbol namiętnej miłości.

JEDWABNIK (kaiko 蚕) stał się symbolem niekończącej się ciężkiej pracy i przemysłu, a także znakiem czystości i cudów.

PAJĄK (kumo 蜘蛛)- zapowiadał nadejście gości. Później stał się też symbolem umiejętności i przemysłu.

KRAB (kani 蟹) znany jest jako symbol siły życiowej i odnowy. Wierzy się, że kraby (szczególnie w zatoce Dannoura) są duchami poległych wojowników z rodu Heike.

KARP (koi 鯉) jest symbolem miłości (ponieważ ryby te zazwyczaj pływają parami), przez co ofiarowane są pannie młodej jako dar ślubny. Jest też znakiem długowieczności, cierpliwości, szczęścia i zdrowia, a w buddyzmie symbolem wolności absolutnej, bo bez przeszkód poruszają się w wodzie.

ŻÓŁW MORSKI (umigame 海亀) jest znakiem długowieczności i nadnaturalnej mocy. Ponieważ przynosi szczęście, w połączeniu ze śliwą, sosną i bambusem zapewnia szczęście i zdrowie,

WĄŻ (hebi 蛇), ponieważ zmienia skórę, uznany został za symbol wiecznego życia. Jest też czczony jako bóstwo podmokłych łąk i pól.

ŻABA (kaeru 蛙) zapowiada koniec zimy, a jej kumkanie powiązane z pięknem pór roku. Ponieważ słowo 'kaeru' jest homofoniczne do 'wracać', żaba stała się też talizmanem zapewniającym szczęśliwy powrót z podróży

ŻURAW (tsuru 鶴) jest wszechobecnym symbolem długowieczności i piękna, mądrości i piękna.

KUKUŁKA (hototogisu 時鳥) jest symbolem piękna, ale też uznawana jest za łącznika pomiędzy światem żywych i umarłych.

GĘSI (kari 雁) i ich odlot zwiastują przepełnioną smutkiem jesień. Ptaki te są też symbolem pełni księżyca i męskości.

KACZKI MANDARYNKI (oshidori 鴛) są przestawiane parami jako symbol zaufania i dozgonnej wierności małżeńskiej.

SŁOWIK (uguisu 鶯) w połączeniu ze śliwą zwiastuje wiosnę i jest symbolem poezji, piękna, oraz miłości.

KANIA (tobi 鳶) uznana jest za świętego ptaka, bo poraziła blaskiem wrogów cesarza Jimmu.

MYSZ (nezumi 鼠) uznana jest za posłańca jednego z Siedmiu Bogów Szczęścia – Daikokutena. Ma też za zadanie strzec bogactwa.

LIS (kitsune 狐) posiada magiczną moc i może rzucać uroki na ludzi. Jest też posłańcem bóstwa Inari. Uwaga na lisice o dziewięciu ogonach – zamieniają się w piękne kobiety i mamią samotnych mężczyzn.

LATAJĄCE WIEWIÓRKI (musasabi ムササビ) stały się symbol włamywaczy, ale też uważane są czasami za tengu, zamieszkujące góry.

MAŁPA (saru 猿) jest symbolem bóstwo Sarutahiko (patrz wpis o Tengu), a jej zadaniem jest też ochrona koni przed chorobami. Czy to dlatego na budynku stajni przy Toshōgu w Nikkō są sławne małpki? (pytanie rzucam w sieć.. Może 2koty będzie wiedzieć?)


m.


:: 13 stycznia 2012 ::


Bonryaku demae, czyli prosta forma ceremonii herbacianej

Bonraku demae (盆略点前) jest prostą formą parzenia herbaty, zwaną potoczniej „parzeniem na tacy”. Sposób ten pokazuje jak można zastosować skomplikowany rytuał Drogi Herbat na co dzień. Dzięki niemu, w miarę nieskomplikowany sposób, można się rozkoszować czarką herbaty nie tylko w pokoju herbacianym, ale także w miejscu pracy, w szkole czy w ogrodzie.

Do bonryaku demae potrzebna jest minimalna ilość utensyliów:
jedwabna ściereczka fukusa, czarka chawan, chasen, czyli pędzel do ubijania herbaty, bambusowa łyżeczka chashaku, natsume, czyli pojemnik na herbatę, ściereczka chakin, kensui, czyli miseczka na zlewki oraz słodycze.

Kolejność czynności (UWAGA: opis skrajnie łopatologiczny, uproszczony i pozbawiony całej masy ważnych niuansów):

1. Wnosimy ciasteczka.
2. Siadamy przed wejściem do pokoju herbacianego, odstawiamy na bok tacę, składamy ukłon. (wstajemy od prawej nogi)
3. Wracamy po miseczkę na zlewki (kensui)
4. Wyjmujemy zza pasa obi fukusę, przecieramy natsume i chashaku.
5. Z czarki wyjmujemy chakin.
6. Wlewamy wrzątek do czarki, zanurzamy chasen, obracamy go 2 razy, ubijamy wrzątek, rysujemy pędzlem znak hiragana ‘no’.
7. Wylewamy zużyty wrzątek do kensui. Przecieramy czarkę chakinem 3 i pół raza dookoła.
8. Ujmując chashaku składamy ukłon i mówimy „okashi o dōzo” (proszę poczęstować się ciasteczkiem).
9. Ubijamy herbatę.
10. Podajemy gościowi czarkę z gotową herbatą.
11. Gdy gość zwróci czarkę, nalewamy do niej nieco wrzątku. Następnie wylewamy wrzątek do miseczki na zlewki.
12. Złożony chakin wkładamy do czarki, na wierzchu układamy chasen, bierzemy do ręki chashaku i przecieramy go fukusą. Układamy chashaku na brzegach czarki.
13. Odstawiamy miseczkę na zlewki.
14. Natsume ustawiamy na środku tacy. Fukusę otrzepujemy z drobin herbaty nad miseczką na zlewki, składamy i zatykamy za pas obi.
15. Wynosimy miseczkę na zlewki.
16. Wynosimy tacę. W wyjściu odstawiamy tacę na bok i kłaniamy się.

Opis ten jest skrajnie uproszczony, ponieważ nawet w tak prostej formie, jak bonryaku na ceremonię składa się 100 perfekcyjnie wykonanych czynności...

Układ utensyliów na tacy przed i w trakcie ceremonii



m.


:: 18 sierpnia 2011 ::


Begin Japanology

Jeśli ktoś lubi smaczki i drobne zawiłości kultury japońskiej podane w przyjemnej i nienużącej formie, to polecam serię programów kanału NHK World zatytułowaną Begin Japonology.

Programy prowadzi w języku angielskim Peter Barakan i mimo że robi to dość drętwo, tematy, które omawia bronią się same.

A tematyka jest różnorodna: począwszy od rzeczy tradycyjnych (bambus, wasabi, tradycyjna architektura, po zjawiska nowoczesne (aparaty fotograficzne, windy czy roboty). Słowem, wszystko, co może się z Japonią skojarzyć.

Programy 30 minutowe w sam raz na przerwę na kawę. Oczywiście dostępne na Youtubie.

m.


:: 12 maja 2011 ::


Już się dzieje

14. Biennale Sztuki Mediów WRO 2011 Alternative Now.

Szczegółowe informacje znajdziecie na WRO2011, więc tylko w skrócie...

Wczoraj, czyli 11 maja o godzinie 12:00 w kinie Helios można było zobaczyć japońskie wideo Nippon Conection , a o godzinie 19:00 w Instytucie Grotowskiego performance Noriko Yamaguchi 1i, Pillow Talk, cz. I.

Dzisiaj o godzinie 11:10 w Pasażu Pokoyhof C2 miał miejsce wykład
Yuriko Shikata, After 3.11: Alternative in Age of Info-ecosystem.

Zdążycie jeszcze na 19:00 do Instytutu Grotowskiego na performance Noriko Yamaguchi 1i, Pillow Talk na część II.

m.



:: 15 października 2010 ::


Życie codzienne w Kioto w epoce Edo

Będzie wyglądać jakbym rozpoczęła cykl wpisów na temat historii, bo znów coś na temat staroci...

Jak wyglądało życie codzienne w epoce Edo (1603 – 1867 r)? Zazwyczaj informacje na ten temat czerpiemy z drzeworytów. Te jednak pokazują najcześciej życie mniej lub bardziej codzienne aktorów, gejsz i kurtyzan. A gdzie w takim razie znaleźć informacje na temat codziennej egzystencji zwykłych ludzi?
W Muzeum Kultury Kioto (Kyōto Bunka Hakubutsukan) można zobaczyć świetne makiety obrazujące zwykłe życie zwykłych mieszkańców na ulicy i w domu.

Usługi i handel







„zakupy”



prace codzienne



transport i komunikacja



biznes


hobby


Ekspozycja jest przeurocza i dopracowana w detalach. A makiety ogląda się z tradycyjnej w sztuce japońskiej perspektywy z lotu ptaka.

m.


:: 10 października 2010 ::


Obsesja młodości czy nostalgia za idolami


Seiko Matsuda (fot. oficjalna strona)

Na stronie NYT znajdziecie interesujący artykuł pt. "As Japan Ages, Pop 'Idols' Aren't as Spry as They Used to Be". Czy wraz ze wzrostem obecności idoli starszego pokolenia w japońskiej muzyce i telewizji możemy mówić o mniejszej obsesji na temat młodości?

Oczywiście, zależności są bardziej skomplikowane. Począwszy od sarkastycznej metafory "Kurisumasu kēki", przez coraz większą niezależność kobiet i ich ambicje odnośnie sukcesu zawodowego (o czym mówi znany Wam zapewne serial "Around 40"), po obecność idoli muzycznych, którzy dawno już przekroczyli 30 lat. Czy rzeczywiście tylko młode gwiazdy mają szansę w tym krwiożerczym biznesie? A co z nostalgią?

Zapewne każdy ma swoje przemyślenia na ten temat.

b.


:: 24 września 2010 ::


Ekstremalna głodówka w imię torebki z monogramem

Na portalu Gazeta można przeczytać artykuł nawiązujący do wykładu Igi Rutkowskiej, jaki odbył się 18 września w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych.

Oto fragment:
Torebki LV dla japońskich lolitek mają wyjątkowe kolory i są projektowane przez twórców anime, czyli filmów i seriali animowanych. Taka torebka to obowiązkowy gadżet japońskiej lolity i choć należy do kategorii dobra luksusowe, a środki, którymi dysponuje lolita, nie są wystarczające na natychmiastowy zakup, postanawia oszczędzać do upadłego.


b.


:: 11 lipca 2010 ::


Kateigaho



Kolejny polecany przez nas magazyn. Tym jest to Kateigaho, który czasami widziałam na półkach w Trafficu. Magazyn ten skupia się na tradycyjnej i współczesnej kulturze japońskiej, a co ważne - artykuły są dostępne w wersji angielskiej i japońskiej. Na stronie nie ma dostępu do wszystkich artykułów po angielsku, ale za to można czytać je japońsku.

Miłej lektury!

b.


:: 04 czerwca 2010 ::


Kluczyki do estetyki

Okazuje się, że nawet jeśli zaczyna się poznawanie zjawisk estetycznych Japonii od kultury kawaii i pojęć takich jak: kawaii, kakkoii czy ereganto, prędzej czy później pojawia się chęć poznania kategorii czysto japońskich, z których wyrosła słodka estetyka współczesna. Poznieważ ostatnio kilka osób pytało mnie o klasyczne wyznaczniki piękna w kulturze Japonii, podkusiło mnie to do skonstruowania króciutkiego spisu kluczowych haseł poprzez epoki:

NARA 710 – 792
清 (się) – czystość
明 (mei) – jasność
直 (choku) – uczciwość, szczerość, prawość

HEIAN 794 – 1185
をかし (okashi) – zabawny, miły, przyjemny
をもしろし (omoshiroshi) – ciekawy, interesujący
たけたかし – wzniosły, majestatyczny)
艶 (en) – zmysłowy czar
優 (yū) – elegancja
麗 (rei) – wdzięk
雅 (miyabi) – dworskość
あはれ (aware) – patos rzeczy; melancholijny zachwyt nad ulotnością zjawisk
無情 (mujō) – nietrwałość

KAMAKURA 1185 – 1333
幽玄 (yŭgen) – piękno tajemnej głębi
有心 (ushin) – „z sercem/ duszą”
無心 (mushin) – „bez serca/ duszy”

MUROMACHI 1333 – 1573 i AZUCHI – MOMOYAMA 1573 –1603
詫び (wabi) – piękno szlachetnego ubóstwa
寂び (sabi) – piękno duchowej izolacji

EDO 1603 – 1867
いき (iki) – zalotność, kokieteria
粹 (sui) – połączenie inteligencji, szyku i elegancji
通 (tsŭ) – znawstwo uciech życia („wino, kobiety i śpiew”)
軽み(karumi) – piękno lekkości i prostoty

Zainteresowanych zgłębieniem tematu polecam następujące książki:
1. Alberowa Zofia, Sztuka japońska, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, 1987;
2. Estetyka Japońska. Antologia, red. Krystyna Wilkoszewska, Universitas, Kraków 2001-2005, T. I-III;
3. Keen Donald, Appreciations of Japanese Culture, Kodansha International, Tokyo 2002;
4. Kordzińska-Nawrocka Iwona, Japońska Miłość dworska, Wydawnictwo TRIO, Warszawa 2005;
5. Kubiak Ho-Chi Beata, Estetyka i sztuka japońska, Universitas, Kraków 2009;
6. Morris Ivan, Świat Księcia Promienistego, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1973;
7. Olszewski Krzysztof, Ki no Tsurayuki a poszukiwanie tożsamości kulturowej w literaturze japońskiej X wieku, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2003;
8. Rodowicz Jadwiga, Aktor doskonały. Traktaty Zeamiego o sztuce nō, słowo/ obraz/ terytoria, Gdańsk 2000.

m.


:: 16 maja 2010 ::


Stare czy nowe?



Polecam bardzo interesujący artykuł w New York Times na temat wizji przyciągania turystów do Kioto. Czy chodzi o promowanie przeszłości czy raczej nowoczesności?

Przy okazji, czy wiedzieliście, że na Wikipedii jest artykuł na temat "cuteness" w japońskiej kulturze? Z dużą ilością odnośników do przejrzenia.

b.


:: 21 kwietnia 2010 ::


Spotkanie z mistrzem nō

Ambasada zaprasza na spotkanie z Akirą Matsui - mistrzem teatru nō, które odbędzie się 28 kwietnia o godz. 17.00 w Wydziale Informacji i Kultury Ambasady Japonii, przy Al. Ujazdowskich 51 w Warszawie.



Akira Matsui urodził się w 1946 roku. Naukę aktorstwa w teatrze nō rozpoczął w wieku 7 lat. Obecnie jako aktor i nauczyciel propaguje ideę teatru nō na świecie. Matsui odznaczony jest tytułem „niematerialnego skarbu kultury”. Od ponad 30 lat odwiedza ze swoimi spektaklami i wykładami o teatrze różne kraje na całym świecie, jednocześnie poszukuje nowych form wyrazu i stylu. Jak sam mówi: Chcę skonfrontować nō z nowymi możliwościami ekspresji.

W ramach spotkanie wykład, fragmenty sztuk w wykonaniu mistrza oraz pokaz filmu. Wykład będzie w języku japońskich, ale przewidziano tłumaczenie na polski.

Z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc Ambasada prosi o dokonanie rezerwacji - szczegóły na ich stronie.

b.


:: 26 marca 2010 ::


Snow

Znany zapewne naszym czytelnikom Jean Snow założył nowy magazyn internetowy SNOW.



W założeniu magazyn skupi się na kulturalnej przestrzeni Tokio oraz szerzej - Japonii. Patrząc na pierwsze rzeczy, warto śledzić go regularnie.

b.


:: 23 marca 2010 ::


Hanami czas zacząć!



W Japonii rozpoczyna się właśnie sezon hanami (花見 dosłownie: „oglądanie kwiatów”). Znane są już „prognozy kwitnienia”, więc najwyższa pora udać się ze znajomymi do parku lub ogrodu, usiąść pod drzewkiem i zacząć podziwiać.

Pamiętajmy, żeby zabrać, to co w tym „święcie” najważniejsze, a mianowicie - piwo. W końcu podczas hanami wszędzie widać „wesołe” grupki Japończyków i ogromne płachty niebieskiego plastiku. Producent piwa Asahi ogłosił ostatnio wyniki ankiety, z których wynika, że 7 na 10 Japończyków nie wyobraża sobie hanami bez piwa. Ankietowani stwierdzili także, że na hanami nie może zabraknąć onigiri (32,8%) i ręcznie zrobionego bentō (29,9%).

Życzymy miłego hanami. KANPAI!

mk



:: 16 lutego 2010 ::


Ślady szamanki-władczyni Himiko?

Nadal skłonna byłabym się upierać, że dowodów archeologicznych na początki państwowości Japonii należy szukać na Kyūshū, ale najnowsze odkrycia wskazują, że jednak raczej w okolicach Nary. W listopadzie zeszłego roku oficjalnie przedstawiono wyniki badań archeologicznych prowadzonych w Samurai (pref. Nara). Według naukowców odsłonięto pozostałości „pałacu” władczyni Himiko (pierwsza władczyni wspomniana w źródłach historycznych) datowane na III w. Kompleks pałacowy, otoczony palisadą, składał się z pawilonów na palach, z głównym budynkiem o powierzchni 238 m². Niedaleko znajduje się kofun (kurhan) z fragmentami ceramiki w wierzchniej warstwie ziemi datowanymi na 240-260 r. Według źródeł historycznych władczyni Himiko została pochowana wraz z setką brązowych luster, które otrzymała w darze z kontynentu, więc z łatwością można by zweryfikować tezę, że to zabudowania pałacowe i grobowiec właśnie Himiko. Niestety, do badań grobowca nie dojdzie, ponieważ Agencja ds Dworu Cesarskiego zabrania badać groby rodziny cesarskiej.

m.


:: 27 października 2009 ::


Okinawa ni ikō ka

Marzy mi się wyprawa na wakacje na Okinawę, więc zaczynam podczytywać to i owo... I znalazłam świetną rzecz.
Mój sempai - Stanisław Meyer, który specjalizuje się z zamiłowania w szeroko pojętym temacie Okinawy stworzył bardzo cenną rzecz: Encyklopedię Okinawy. Strona skromna graficznie, ale za to przebogata w sumiennie zaprezentowane informacje na temat historii, kultury, religii i welu innych aspektów związanych z najdalej wysuniętą na południe częścią Japonii. Zawiera 550 haseł z wyszukiwarką.

Warto poczytać.

m


:: 23 października 2009 ::


Poławiaczki pereł

Ostatnio, z racji podjęcia nowego wyzwania, często słyszę pytanie: „Czy wiesz, że w Japonii jest najwięcej nurków?”. Tak, wiem i dzielę się tą wiedzą :) - chodzi o tzw. 'ama'.

'Ama' to ateji, czyli nietypowe (wyjątkowe) czytanie znaków kanji 海人 ('morze' i 'człowiek'). Terminem tym powszechnie określa się poławiaczki pereł, ale jest to spore zawężenie tego pojęcia, ponieważ słowem tym określa się każdą osobę nurkującą nie tylko w poszukiwaniu pereł, ale także po owoce morza. Od około 2000 lat mieszkańcy nadmorskich wiosek nurkowali w poszukiwaniu glonów i mięczaków, które stanowiły sporą część ich codziennej diety. Ponieważ chodziło o przetrwanie rodziny i zasoby kuchenne, najczęściej nurkowały kobiety (choć podobno powód jest jeszcze jeden: kobiety lepiej znoszą wychłodzenie organizmu, a ich organizmy szybciej się regenerują).
Poławiaczki nie stosowały i wciąż (w zasadzie) nie stosują żadnego sprzętu nurkowego, a tylko doskonalonych przez stulecia i przekazywanych z pokolenia na pokolenie technik oddechowych (które robią na współczesnych tak ogromne wrażenie, że przeprowadzono nawet na ten temat badania naukowe).

Jest to jednak jeden z najniebezpieczniejszych „zawodów”, ponieważ czas zanurzenia wynosi ok. 60 sekund, a średnia głębokość, na którą schodzą poławiaczki niezależnie od wieku to 10-20 metrów. Dziennie każda z nich może wykonać po kilkadziesiąt zanurzeń, a szybkość wynurzania i zanurzania waha się w okolicach 1,5 m/s, co z czasem doprowadza często do choroby ciśnieniowej.

Temat jest jednak tak unikalny na skalę światową, że turystom odwiedzajacym Japonię można też polecić wioskę poławiaczek pereł, w której na własne oczy można zobaczyć pracę i życie nurkujących kobiet, a także z nimi popływać.

Poławiaczki jako atrakcja turystyczna:




m.



Starsze wpisy ::

2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


RSS