:: 07 maja 2013 ::


Arkadia w Japonii

Anna Ikeda podkreśla często na swoim blogu, że Japonia to kraj jak każdy inny i życie w nim to nie rajska idylla... A że często padają pytania o możliwość wyniesieni się do Japonii na stałe, to ja też dorzucam swoje trzy grosze..

Wielu osobom (szczególnie tym młodszym, zafascynowanym popkulturą, które trafiają do nas na kursy japońskiego) marzy się wyjazd do Japonii na stałe. Można by to nazwać „syndromem pokochania Japonii z daleka” - jeszcze się w niej nie było, zna się ją z dram lub opowiadań innych osób w Japonii zakochanych, więc musi być idyllicznie.

Część osób faktycznie wyjeżdża. Zakłada tam rodziny. I stara się żyć nowym, japońskim życiem.

Ładnie to zjawisko opisał Mariusz Szczygieł: „Myślę, że zaczął się proces korzystania z państw jak z towarów. Wybieram sobie to państwo, które daje mi najlepszą ofertę mentalną i egzystencjalną, a patriotyzmy są skazana na zaniknięcie.”

Powody są różne i wyższe i niższe: ogólna niechęć do Polski, pragnienie życia w kraju o innej estetyce i wartościach, pragnienie znalezienia drugiej połówki ładnej/ przystojnej jak aktorzy w dramach, chęć popracowania w swoim zawodzie, ale w innych warunkach kulturowych, próba posmakowania życia na drugim końcu świata, bo to cool, itd...

Jednak...

Nie jest to takie proste. Japonia to nie EU, gdzie można sobie pojechać, znaleźć (byle jaką) pracę na przetrwanie i zacząć układać sobie życie. Przekonało się o tym sporo moich znajomych. Pożenili się/ powychodziły za mąż za tubylców, ale okazało się, że albo problemy ze znalezieniem pracy, albo różnice kulturowe, które powodowały tarcia w związkach, albo po prostu odmienność rzeczywistości od wyidealizowanej wizji życia w Kraju Kwitnącej Wiśni... Część się rozwiodła i wróciła do Polski, część wyjechała z drugą połówką do innego kraju, część stara się wciąż żyć po japońsku kosztem siebie...

Ale spróbować warto...

m.

*Mariusz Szczygieł, Láska nebeská, Bonus. Polak we mnie zmartwychwstał, Agora, Warszawa 2012, mp3.




:: 09 maja 2013 ::


Chū czy ?

Znak 中 stosowany jest jako gramatyczna forma wymagana na poziom N4.

Ale uwaga, w zależności od złożenia i odczytu, ma dwa różne znaczenia...

Odczytywana jako (ぢゅう・じゅう) ma znaczenie przez cały/ na całym, np.:

一日中 ichinichijū przez cały dzień
一晩中 hitobanjū przez cały wieczór
世界中 sekaijū na całym świecie
国中 kunijū przez cały kraj/ w całym kraju

Odczytywana jako chū (ちゅう) pełni natomiast funkcję „w trakcie”, np.:

電話中 denwachū w trakcie rozmowy telefonicznej
授業中 jugyōchū w trakcie zajęć
工事中 kōjichū w trakcie naprawy/ remontu
修理中 shūrichū w trakcie remontu
仕事中 shigotochū w trakcie pracy

m.


:: 13 maja 2013 ::


Rarytas

Trafiła w moje ręce niesamowita książeczka...



Autorstwa Okakury Kakuzo i wydane w 1905 roku jako bezpłatny dodatek do Tygodnika Ilustrowanego „Przebudzenie się Japonii” jest pozycją niezwykłą...

Początek XX w to czas, kiedy Japonia stara się udowodnić światu, że jest krajem nie tylko ucywilizowanym, ale także mocarnym. Ale mimo silnej propagandy prawicowej, Okakura Kakuzo napisał dziełko subtelnie tylko prawicowe.

Autor, znany z opracowań typu „Księga herbaty”, w sposób głęboko analityczny i ze znajomością innych kultur przedstawia ówcześnie nowoczesną Japonię jako kraj, który, odrzucając militaryzm uciskających szogunów, wraca do swoich korzeni państwowych, które oplatają osobę cesarza.

„Tyranowie Tokugawa, sprawcy owego odosobnienia Japonii, buli następcami kilu rodzin Szogunów, którzy jako wojskowi regenci Mikada w 12-tym wieku zagarnęli rządy Japonii. Przedtem Japonia znajdowała się pod osobistem panowaniem Mikada, który za pomocą dygnitarzów dworskich rządził krajem z Kioto.' (str. 23)

Niesamowicie ciekawa wydaje się ta perspektywa oglądu w XXI wieku.

Najbardziej jednak podoba mi się nieco naiwna i tendencyjna teoria przyczyny upadku Azji:
„Upadek Azyi rozpoczął się bardzo dawno temu, wraz z podbojem jej przez Mongołów w i weku 13-tym; a dawna klasyczna cywilizacja Chin i Indyj tem jaskrawiej i wypuklej występuje, im więcej się ją porównuje z ciemnościami, jakie zapanowały tam po tym nieszczęsnym podboju.: (str. 13).

Jednak jest to książeczka, która ma drugie dno. Autor poprzez subtelną propagandę (może po prostu głęboko wierzył w to, co pisał) stara się usprawiedliwić, ba, uzasadnić niezbyt pozytywne, historycznie patrząc, polityczno-społeczne zmiany w machinie państwa Japońskiego u progu, jakże niespokojnego XX wieku...

m.


:: 17 maja 2013 ::


Czasownik nieregularny kuru

Czasownik kuru („przychodzić”, „przybywać”) należy do grupy czasowników nieregularnych i jest dość kłopotliwym przypadkiem, nie tylko, jeśli chodzi odmianę, ale też, jeśli chodzi o odczyt znaku kanji.

Sam 来 znak ma dwa czytania podstawowe: sino-japońskie RAI i japońskie ku・ru, ale w zależności od odmiany, odczyt jego tematu zmienia się na dwie inne formy, np.:

kuru

ます kimasu

ない konai

W takich przypadkach trzeba wiedzieć, niejako wstecznie, jakiego odczytu tematu tego czasownika wymaga dołączony sufiks (końcówka).

Jeśli dopisujemy formy socjatywne (np.: -masu, -mashita), wtedy znak odczytujemy jako ki.

Jeśli dodajemy formy negacji i jej pochodne (np. -nai, -nakereba naranai), wtedy znak odczytujemy jako ko.

Kiedy natomiast posługujemy się formą prostą lub słownikową (pojawia się końcówka -ru), znak będzie odczytywany jako ku.

W złożeniach sino-japońskich odczytywany będzie jednak jako rai, np.: 来年 rainen „przyszły rok”, 来日 rainichi „przyjazd do Japonii”.

m.



:: 21 maja 2013 ::


O klasyfikatorach naukowo

Tym razem książka akademicka, przez co nieco trudna w odbiorze dla nie-filologów uczących się hobbystycznie japońskiego...



Dlaczego warto do niej zajrzeć?

Bo dogłębnie przedstawione są w niej zagadnienia związane z klasyfikatorami w japońskim. Pogrupowanie, opisanie pod kątem użycia i wyjaśnienie klasyfikatorów zajmuje większą część tej pozycji.

Fascynujące dla tych, którzy lubią smaczki językowe. Bardzo ciekawy jest też rozdział porównawczy, w którym można znaleźć odpowiedź na pytanie: „a jak to się ma do chińskiego/ koreańskiego, itd.”



Jarosław A. Pietrow, Kategoryzacja kwantyfikatywna w języku japońskim, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2011.

m.


:: 22 maja 2013 ::


To takie japońskie...

Coraz częściej słyszę w kontekście różnych tematów komentarz:
„To takie japońskie...!”

I faktycznie, coraz więcej dziedzin życia inspiruje się estetyką japońską...

Na przykład architektura, wciąż i wciąż...


Contemporary Exterior by New York Media And Blogs John Hill


Contemporary Exterior by New York Media And Blogs John Hill


Modern Exterior by New York Media And Blogs John Hill


Modern Landscape by Austin Architect Urban Jobe Architecture




Asian Entry by Palo Alto Architect Ashford Associates


Modern Entry by Chicago Architect Dirk Denison Architects


Other


m.




::

2017
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


RSS