:: 03 sierpnia 2012 ::


Angdotka z innej beczki

W książce całkiem niejaponistycznej znalazłam ciekawą (i idealistyczną) anegdotkę ekonomiczną:

„[...]pewien samuraj, Aoto Fujitsuna z Kamakury, gdzie odlano z brązu ogromny posąg Buddy, stracił dziesięć monet, niezdarnie upuściwszy ja nad rzeką. Była noc. Nie mogąc ich znaleźć, rozkazał wieśniakom, by zapalili pochodnie i rozpoczęli poszukiwania. „Dam wam za tę pracę 50 monet”, obiecał. Poczciwcy skarcili Fujitsunę: „Po cóż wydawać 50 monet, żeby odnaleźć 10?”. Samuraj na to odpowiedział: „Gdybym zostawił pieniądze na dnie rzeki, zaszkodziłbym gospodarce kraju, która ich potrzebuje. Jeżeli natomiast moje pieniądze trafią do wieśniaków i dołączą do odnalezionych dziesięciu, dobrze to wpłynie na interesy.”

René Sédillot, Moralna i niemoralna historia pieniądza, WAB, Warszawa 2002, str. 110.

m.


:: 06 sierpnia 2012 ::


Letnia kuchnia

Naszło mnie ostatnio na gotowanie po japońsku, więc wybrałam się do mojego ulubionego sklepu koreańskiego na Bielanach Wrocławskich...

Czekałam półtorej godziny na otwarcie i nic. Pojechałam drugi raz w sobotę. Czekałam godzinę... i, na szczęście, podjechał jakiś pan Koreańczyk i powiedział, że urlop mają. A na sklepie ani kawałka karteczki z informacją...

Oj, strasznie się wkurzyłam. I.. pojechałam do galerii Renoma do snobistycznego sklepu, jak mi się kiedyś wydawało Smaki Świata. Byłam tam jakiś czas po otwarciu i zachwycona nie byłam.

Tym razem szczęka mi opadła. Wybór artykułów większy niż w sklepiku koreańskim, a ceny (oprócz ryżu) porównywalne. Co więcej, można tam kupić rzeczy, które jeszcze niedawno były nie do zdobycia (np. katsuobushi, konnyaku czy umebōshi).

A dla tych, którzy do podobnych sklepów mają daleko dwa linki:

do sklepu, gdzie można wybierać i przebierać w japońskich produktach jedzeniowych Kuchnie Świata i do sklepu Kokoro ze sporym wyborem herbat japońskich.

m.



:: 08 sierpnia 2012 ::


Sklepy i sklepiki

Nie znoszę zakupów. Ale bardzo lubię zaglądać (przez szybkę) do małych japońskich sklepików....

Po pierwsze: dlatego, że każdy z nich ma swój niepowtarzalny urokliwy wystrój.
Po drugie: dlatego, że każdy jest wąsko wyspecjalizowany...

A zatem, zapraszam na „lizanie witryn” sklepików rożnej maści:

sklepik z drzewkami i kompozycjami bonsai


sklepik z autorskimi ubraniami jeansowymi


kwiaciarenka


i jeszcze jedna kwiaciarnia


sklepik z nożami i nożyczkami


sklepik z obrazami, ramami do obrazów i przyborami malarskimi


sklepik z herbatą


sklepik z japońskimi krakersami


sklepik ze starociami i różnościami


sklepik ze sztucznymi kwiatami


sklepik z designerskimi wieszakami na ubrania


sklepik z ryżem


sklepik z piklami


sklep z motorami i automobilami


i na koniec salon piękności i spa dla psów


Dla każdego coś miłego...
m.


:: 09 sierpnia 2012 ::


JLPT 2012 druga tura

Już od 10 do 30 września można zapisywać się na zimową edycję egzaminu Nihongo Nōryoku Shiken.

Zapisy on-line przez stronę Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych.


Nie przegapcie!

m.


:: 17 sierpnia 2012 ::


Herby rodowe

Kamon, czyli herby rodowe (a w szerszym ujęciu także symbole zawodowe i społeczne) pojawiają się w czasach współczesnych głównie na oficjalnych czarnych kimonach i zasłonkach noren. Często można je jednak przeoczyć...

A warto przyjrzeć się im z bliska, bo zachwycają prostotą i smakiem estetycznym. To kawałek bardzo dobrego wzornictwa...

Wszystkie herby można obejrzeć na tablicy japońskich herbów


Niektóre są dość skomplikowane...


a niektóre skrajnie (i zachwycająco) proste...



Mnie się generalnie podobają te średnio skomplikowane w kole



Piszę o herbach, bo znajoma wychodzi za mąż za Japończyka i tak przemknęło mi przez głowę pytanie: „Ciekawe, czy jej kareshi ma herb (a jak ma, to jaki)?”.

Więcej (dla zainteresowanych też historycznymi filmami o samurajach) do poczytania po polsku w reprincie książki z 1906 roku pt.: „Japońska heraldyka”, wydawnictwa Diamond Books.


Ströhl Hugo Gerhard, Japońska heraldyka, Diamond Books, Bydgoszcz 2005.
m.








:: 20 sierpnia 2012 ::


Goworów

Weekend udało mi się spędzić w Kotlinie Kłodzkiej w Pensjonacie Terra Sudeta w Goworowie. To takie ukryte miejsce, gdzie pani Małgorzata Olejniczak – pasjonatka i japanofilka propaguje kulturę japońską...

W pensjonacie można wybrać „pokój japoński” udekorowany japońskimi akcentami



oraz zamówić kolację japońską.

W menu są: przystawki (pikle, sałata z dipem z matchą i jagodami goji, futomaki, brokuł z dressingiem z czarnego sezamu, makaron soba i sałatka z wakame i ogórka), zupa (misoshiru z wakame) danie główne (kurczak teriyaki z ryżem), deser (lody z matchą) oraz zielona herbata. Można też zamówić wino śliwkowe umeshū.








Kolacja podawana jest w osobnym japońskim gabinecie, w subtelnym i nieco intymnym nastroju w otoczeniu zboru różnorodnych przedmiotów (większość z nich to starocie) z Japonii i japońską muzyką tradycyjną w tle.







Z dodatkowych atrakcji można wybrać jeszcze sesję zdjęciową w kimonie, naukę robienia sushi lub warsztaty malarstwa tuszowego sumi-e.
m.



:: 21 sierpnia 2012 ::


Nastazja

Przy okazji rozmów na temat ról żeńskich granych przez aktorów płci męskiej i zwodniczej urody aktorów dram wypłynął temat „Nastazji”, czyli adaptacji filmowej w „Idioty” Dostojewskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy z roku 1994.

Film ciekawy, bo zarówno rolę Myszkina jak i tytułowej Nastazji gra Tamasaburō Bandō, czyli aktor (płci męskiej) teatru kabuki.

Dla zainteresowanych do obejrzenia tu i tylko tu (niestety)...

m.


:: 23 sierpnia 2012 ::


Puste metro

W prawie wszystkich filmach dokumentalnych o Japonii pokazywane jest zatłoczone tokijskie metro w godzinach szczytu. I obowiązkowo z najazdem kamery na „dopychaczy” w białych rękawiczkach gunte. I potem idzie w świat przekonanie, że poruszanie się metrem po mieście to niemal sport ekstremalny...

A tymczasem są takie dni i pory dnia, że nawet w centrum (a może tym bardziej w centrum)* korytarze pustoszeją i aż czasami strach człowieka dopada, bo nachodzi go myśl, że to scena jak za katastroficznego filmu...










I ani żywego ducha można nie uświadczyć...


*W niektórych rejonach Tokio czasem nawet bardziej w centrum. Szczególnie w dni wolne w dzielnicach z przewagą firm i biur.

m.


:: 27 sierpnia 2012 ::


Jin

Dzisiaj o dramie ale pod kątem wskazówek historycznych co do kultury materialnej epoki Edo. Jin to drama, którą zaczęłam oglądać w Kurisumasu na Shikoku w ramach jakiejś powtórki na lokalnym kanale... Scenariusz prościutki: lekarz przenosi się w czasie i wpada (dosłownie) w rok 1862. Oczywiście dramatycznie pragnie powrócić, ale przy okazji leczy ludzi z otoczenia. Drama przyjemna do oglądania.

Ale to, co mnie zauroczyło całkowicie to ukazanie (odtworzenie) epoki. Miasto podrasowane komputerowo i bardzo skrzętne dekoracje i kostiumy. I właśnie to skusiło mnie do obejrzenia całej dramy po powrocie...

















m.


:: 31 sierpnia 2012 ::


Slow, czyli czytaj powoli i z głową



Było o tym na blogu JaponiaBliżej, będzie też pewnie i na Z uśmiechem przez Japonię, po drodze magazyn trafił w moje ręce...

Oczywiście zarażona entuzjazmem do gazetki rzuciłam się na artykuł Japońskie less is more i... rozczarowałam się...

Artykuł ten może być świetnym przykładem, jak rodzą się stereotypy...

Jest tam standardowy tekst, który pojawia się w mniej lub bardziej podobnej formie w niemal wszystkich tego typu opracowaniach:

„Kulturę i architekturę japońską cechuje wyjątkowy szacunek do środowiska naturalnego. W przeciwieństwie do mieszkańców Europy Japończycy żyją w harmonii z naturą, dopełniają ją i uważają się za jej nieodłączną część.” (str. 9)

A potem są zdjęcia... Zdjęcia, na których, jeśli ktoś się powoli przyjrzy, dookoła eksponowanych perełek architektury, mnożą się zwykłe, potoczne japońskie byty architektoniczne, które ani nie są zbyt „powściągliwe”, ani harmonizujące z otoczeniem, o powiązaniu z naturą nawet nie wspomnę...

Ale

po przeczytaniu tego artykuliku można uwierzyć, że w Japonii, w wielkich miastach powstają same cuda architektury, a każdy Japończyk mieszka w designerskim, ekologicznym i wtapiającym się w krajobraz naturalny (w Tokio!) domku...

Skąd w takim razie to przekonanie cytowane wszędzie, gdzie się da?
Kulturowo Japończycy są związani z Naturą. Owszem, żyli w harmonii, byli od niej uzależnieni i według kilku idei filozoficznych, czuli się jej nieodłączną częścią.

Ale mamy XXI w i wiele z tych idealistycznych postaw zostało zmiecionych przez pęd cywilizacyjny. Sami, co bardziej świadomi tubylcy narzekają na wybetonowane miasta, wybetonowane rzeki, wybetonowane wybrzeże morskie...

Zazwyczaj miasto wygląda mniej więcej tak:


a to, że jest parczek z wbetonowanym skałkami nie znaczy, że „umiłowanie natury” jest wartością nadrzędną,


a jedno pokiereszowane drzewko dające „designerski kontrast” ze śmiałą architekturą świadczy raczej o braku szacunku do natury


Dzielnice mieszkalne zazwyczaj wyglądają tak:


a beton jest wszechobecny (kołki imitujące drewno są odlane z betonu)

Nawet w przyświątynnych tradycyjnych ogrodach liczących sobie ileś tam lat można natknąć się na „ulepszenia natury”


A poza aglomeracjami nie jest wcale inaczej... beton, beton, beton...




Nie znaczy to, że nie ma pozytywnych zjawisk. Są, ale są to raczej w tym temacie wyjątki, niż norma...

Zatem o powściągliwość w bezkrytycznym zachwycie nad słowem pisanym proszę...


*o neurotycznej obsesji ulepszania natury (w postacie sztuki bonsai czy sztuki ogrodowej) będzie przy innej okazji.

m




::

2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


RSS