:: 02 września 2013 ::


Kapliczki

Mimo że panuje ogólne (czasami dość stereotypowe przekonanie), że Japonia jest wszechstronnie nowoczesnym krajem, to tu i tam można natknąć się, wędrując sobie zaułkami, na kapliczki poświęcone mniej lub bardziej lokalnym bóstwom shintoistycznym lub synkretycznym.









I zawsze odnoszę nieodparte wrażenie podobieństwa do naszych polskich kapliczek na wsiach...

m.


:: 05 września 2013 ::


Zapiski o krainie Wa

Wajinden to chińska kronika napisana w latach 280-297, w której można znaleźć najstarsze informacje na temat „państwa” znajdującego się na Archipelagu Japońskim. Państewko Yamatai znajdowało się gdzieś na Kiusiu (prawdopodobnie w północno-zachodniej części wyspy).

A oto zapiski z kroniki (przekład piąta woda po kisielu z: Conrad Totman Historia Japonii, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2009.


„Kraina Wo (Wa*) jest ciepła i łagodna. Zimą jak i latem ludność żywi się warzywami i chadza boso. Zamieszkuje domostwa z izbami; ojciec i matka, starcy i dzieci, śpią osobno. Ciała swe nacierają różem i szkarłatem, tak jak Chińczycy posługują się pudrem. Mięso podają na bambusowych i drewnianych tacach, jedząc palcami."

"Mężowie obwiązują czoła opaskami z tkaniny, przez co górna część czerepu jest nieosłonięta. Przyodziewek upinają wokół ciała, niemalże obchodząc się bez szycia. Niewiasty włosy upinają w rogale. Szata ich podobna jest do pozbawionej podszewki narzuty i wkładana poprzez wycięty pośrodku otwór na głowę."

"Uprawiają zboże, ryż, konopie, drzewa morwowe w celu hodowli jedwabników. Przędą i tkają oraz wytwarzają cienkie płótno i tkaniny jedwabne. Nie mają wołów, koni [ani] owiec. Pobierane są podatki. W każdej prowincji znajdują się spichrze i targi, gdzie pod nadzorem urzędników Wo (Wa) handluje się podstawowymi dobrami."

"Podczas zebrań oraz w ich sposobie bycia nie ma różnicy między ojcem i synem, czy też między mężami i niewiastami. Na ogół ważne osobistości posiadają cztery lub pięć żon, osoby o pośledniejszej pozycji dwie lub trzy […]. Wśród ludu obecne są podziały klasowe, a niektórzy są wasalami innych [...]. Gdy nisko urodzeni spotykają na gościńcu możnych, zatrzymują się i ustępują na pobocze. Przekazując im wiadomości lub zwracając się do nich, kucają bądź klęczą, obie dłonie przykładając do ziemi. W taki właśnie sposób okazują szacunek. W odpowiedzi wymawiają „ach”, co odpowiada twierdzącemu „tak”."

"Niewiasty nie są rozwiązłe ani zazdrosne. Złodziejstwo nie występuje, a spory sądowe należą do rzadkości. W przypadku złamania prawa sprawca drobnego przewinienia traci tytułem konfiskaty żonę i dzieci, z kolei w przypadku ciężkiego wykroczenia członkowie rodziny winowajcy oraz jego krewni są wytracani."

"Ilekroć podejmują jakieś przedsięwzięcie i wywiązuje się dysputa, zapiekają kości i wróżą, by dowiedzieć się, czy fortuna będzie im sprzyjać, czy nie. Wpierw obwieszczają cel wieszczby, posługując się taką samą formułą, co we wróżbach ze skorup żółwi; oglądają wywołane przez ogień pęknięcia i orzekają, co się wydarzy."

"Zawsze gdy udają się w podróż morską do Chin, typują człowieka, który nie układa swoich włosów, nie pozbywa się pcheł, pozwala, by jego odzienie ulegało naturalnemu zabrudzeniu, nie je mięsa i nie zbliża się do niewiast. Człowiek ów postępuje jak żałobnik i znany jest jako zaklinacz szczęścia. Gdy rejs ma pomyślny przebieg, hojnie obdarowują go niewolnikami i innymi kosztownościami. W przypadku choroby lub nieszczęścia uśmiercają go, twierdząc, że nie dochował należytej dbałości w swoich obowiązkach."

"Gdy ktoś umiera, przygotowują jedną trumnę, bez trumny zewnętrznej. Mogiłę zasypują piaskiem, wznosząc kopiec. Po śmierci zmarły opłakiwany jest przez górą dziesięć dni, w którym to okresie nie jedzą mięsa. Wiodące płaczki zawodzą i zanoszą się łkaniem, podczas gdy przyjaciele zmarłego śpiewają, tańczą i piją alkohol. Po pogrzebie wszyscy członkowie rodu zanurzają się w wodzie, oddając się oczyszczającej kąpieli."
(str. 57-59)

* Dopisek mój. W opracowaniach japonistycznych raczej używa się nazwy „Wa”.

m.



:: 06 września 2013 ::


Boro

Boro 襤褸 to japońskie słowo, mające kilka znaczeń, ale jak dla mnie, najbardziej interesujące ze względu na kontekst tekstylny:

1. użycie starych tkanin
2. podarte i połatane stare ubranie
3. rzecz zniszczona, nieprzydatna

Boro w kontekście ubraniowym zaczyna robić karierę w kręgach recyklingowych, ekologicznych i trashmodowych... bo boro to patchworkowa kompilacja kawałków tkanin (najlepiej farbowanych w indygo), łatanych i wzmacnianym techniką sashiko (wzmacnianie materiału przez równe przeszywanie grubą białą nicią ściegiem fastrygowym). Czyli: zamiast wyrzucać, przerobić na nową/starą rzecz w stylu wabi.

Efekty wychodzą bajeczne:









Dla zainteresowanych ładna kolekcja inspiracji w Pinterestowym zbiorze na moim ulubionym blogu Pyy Outi OutsaPop.

P.S.
Boro świetnie wychodzi ze znoszonego jeansu.

m.


:: 12 września 2013 ::


Made in Japan

Książka, na którą czekałam z niecierpliwością przemieszaną z niepokojem...
Tak bardzo chciałam, żeby okazała się lepsza od Tatami i kontra krzesła...



Czy jest lepsza?
Jest inna. I faktycznie lepsza, bo bardziej dojrzała w stylu i w tematyce. I czyta się ją gładko i szybko (swoją drogą miałam nadzieję na książkę o nieco większej objętości).

Zastanawiam się, czy autor świadomie tytułem odnosi się do opracowania Mority Akio* o tym samym tytule, czy jest to zwykły przypadek...?

Nowa książka jest „mieszanką firmową” krótkich tekstów (prawie esejów) o współczesnej Japonii. Tematem przewodnim miały być zmiany post-fukushimowe, ale w wielu przypadkach ten ton przewodni zanika i opisywane zjawiska pojawiają się w lekkim niepowiązaniu. Jakby na siłę.

Całość ma stworzyć obraz-coś w rodzaju mapy, nowo rodzącej się mentalności współczesnych Japończyków. I ten cel autor prawie osiąga. Prawie, bo opisując zjawiska technologiczne, co jest całkiem ciekawe nawet dla technologicznych laików, nie zagłębia się przy tym zbytnio w zmiany społeczne czy psychologiczne.

Zamyka swoje opowieści lakonicznymi stwierdzeniami typu: „Na szczęście nie doszło do tragedii, ale japońskie linie lotnicze muszą czekać na lepszy czas.” (str.37), albo „Serwisy społecznościowe bazujące na awatarach są wykorzystywane do umawiania spotkań sponsorowanych (tzw. enjo kosai, prawdziwej plagi japońskiego społeczeństwa. Podobnie jak przez Gree czy Mixi, łatwiej umówić się na takich portalach an zbiorowe samobójstwo-kolejny problem współczesnej Japonii.” (str. 53).

Świetnie, że na naszym rynku wydawniczym zaczynają się pojawiać książki inne niż „pojechałem, zobaczyłem, opisałem”. Książki, które pretendują do miana prawdziwie „japonistycznych”.

W Made in Japan przebija jeszcze nuta dziennikarska, ale w drugiej warstwie jest już solidna podbudowa popularno-naukowa.

A zatem, już czekam na trzecią książkę. Tę bardziej japonistyczną niż dziennikarską. Tę jeszcze lepszą...

Rafał Tomański, Made in Japan, Helion, Gliwice 2013.

* Morita Akio, Made in Japan, Signet, New York 1986.
m.

P.S.
Drażni mnie tylko szata graficzna. Niby ładna, ale trochę na siłę „japonizująca” (trochę jakby na zasadzie: „tu rzucimy gałązkę, a tu jest jeszcze trochę pusto, więc...”).

I jeszcze, jak w kilku ostatnio wydanych książkach o Japonii, zdjęcia tematycznie ni z gruszki ni z pietruszki (a z internetu), byle by okrasić tekst...


:: 16 września 2013 ::


Życzenia ślubne

Zostałam ostatnio zapytana o życzenia ślubne dla przyjaciół i znajomych po japońsku.

A zatem, kilka przykładów pół-formalnych i nieformalnych fraz z okazji ślubu:

Życzenia z okazji ślubu dla znajomych z pracy


1. ご結婚おめでとうございます。幸せ一杯のお二人に心からお祝い申し上げます。

(Gokekkon omedetō gozamisu. Shiawase ippai ofutari ni kokoro kara oiwai mōshiagemasu.)

Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu. Życzę, żebyście żyli w pełni szczęścia.

2. ご結婚を祝し、心よりお慶び申し上げます。末永く幸せでありますようお祈りいたします。

(Gokekkon o iwai shi, kokoro yori o yorokobi mōshiagemasu. Sue nagaku shiawase de arimasu yō ni oinori shimasu.)

Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu. Życzę Wam wiecznego/ nieskończonego szczęścia.

3. ご結婚おめでとうございます。お二人の未来が輝かしいものでありますように・・・

(Gokekkon omedetō gozaimasu. Ofutari no mirai ga kagayakashii mono de arimasu yō ni.)

Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu. Życzę Wam, żebyście we dwoje mieli świetlistą przyszłość.

Życzenia z okazji ślubu przyjaciół

1. ご結婚おめでとうございます。この日の感動を、いつまでも忘れずにいてください。

(Gokekkon omedetō gozaimasu. Kono hi no kandō wo, itsu made mo wasurezu ni ite kudasai.)

Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu. Dzień ślubu jest tak poruszający, że nigdy go nie zapomnę.

2. 長い人生を共に助け合って、楽しい家庭を築いてください。

(Nagai jinsei o tomo ni tasukeatte, tanoshii katei o kizuite kudasai.)

Wspierajcie się w długim pożyciu i stwórzcie szczęśliwą rodzinę.

3.おふたりは最高のカップルだと思います。お幸せに!

(Ofutari no saikō no kappuru da to omoimasu. Oshiawase!)

Myślę, że jesteście wspaniałą parą. Żyjcie szczęśliwie!

m.




:: 18 września 2013 ::


Przyświątynne smoki

Smok może się kojarzyć z japońskimi anime lub z tatuażami...

W kulturze chińskiej smok symbolizuje niebo, element męski, kierunek wschodni, wschód słońca, wiosnę i deszcz.

Warto jednak pamiętać, że smok jest także buddyjskim symbolem oświecenia. Stąd też w wielu świątyniach buddyjskich (ale nie tylko - patrz ostatnie zdjęcie) można spotkać krany w formie plującego wodą smoka:















A ten zamieszkuje jedną ze świątynek w shintoistycznym kompleksie chramu Kasuga jinja w Narze...


Zachwycające jest to, że mimo podobnej stylistyki, każdy jest inny... Każdy ma własne cechy charakterystyczne i inną urodę, dzięki czemu można je wciąż oglądać w każdej kolejnej świątyni i to się nie nudzi...

m.


:: 26 września 2013 ::


Słowniki ilustrowane

Nie jestem wielką fanką słowników obrazkowych, ale dzisiaj o dwóch pozycjach tego typu przydatnych w nauce japońskiego...

„Stary, ale jary” słownik oksfordzki:



Graficznie już niemodny (szata z 1979 roku, z czasów pierwszego wydania),



ale niesamowicie szczegółowy i przydatny w sytuacjach technicznych. Zawiera rysunkowe przedstawienia masy przedmiotów specjalistycznych rozłożonych na elementy pierwsze o nazwach, jakich nawet nie zna się we własnym języku...

Przydatny przy tłumaczeniach technicznych i specjalistycznych pod warunkiem, że nieźle zna się japoński, bo brak w nim furigany (zapis tylko w kanji/ hiraganie/ katakanie) czy transkrypcji.

Drugi słownik, znacznie bardziej przyjazny, ale też lżejszy w treści. Za to dealny dla początkujących.



Kolorowy, z zapisem japońskim i w transkrypcji. Dobry na co dzień lub do wyrywkowego uczenia się tematycznych grup słówek potrzebnych do życia codziennego...



* The Oxford-Duden Pictorial Japanese And English Dictionary, Oxford University Press 1995.
**Visual Japanese English Bilingual Dictionary, DK 2011.

m.



::

2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


RSS