Zdarza się (często), że słyszę od laików tekst: „Tylko dwa tysiące kanji?!”...

Tak może powiedzieć tylko osoba, która nie zaczęła się uczyć choćby pierwszej setki...

Bo przecież w nauce znaków nie chodzi tylko o zapamiętanie graficznej formy (w tym ilości i kolejności pisania kresek), ale też czytań i złożeń, jakie one generują.

I, niestety, nie jest tak prosto, że znak ma jedno czytanie on'yomi (sino-japońskie) i jedno kun'yomi (rodzime, japońskie), bo często bywa tak, że ma po kilka czytań, używanych w zależności od kontekstu*.

Na przykład znak kanji na "dzień/ słońce":



ma czytania sino-japońskie: NICHI, NI, NITSU i czytania japońskie: hi, bi, ka.

W słowie „niedziela” występują dwa różne i on'yomi i kun'yomi:

nichibi

W słowie „trzeci dzień miesiąca”, występuje czytanie 'ka', stosowane w pierwszych dziesięciu dniach miesiąca:

mikka

Jeśli chodzi o inne czytania on'yomi, to w słowie „Japonia”, mamy krótki odczyt 'ni':

Nihon

a w nazwie marki samochodów Nissan (dosł. „wyprodukowany w Japonii”) używane jest ściągnięte 'nitsu':

Nissan

I znów, nie ma rady, trzeba się nauczyć. Choć, na pocieszenie, niektóre czytania wymagane są dopiero na wyższych poziomach wtajemniczenia JLPT.


* Różne czytania sino-japońskie są wynikiem zapożyczania słów z języka chińskiego w różnych epokach historycznych, kiedy oficjalnie używane były odmienne dialekty chińskiego, co pociągało za sobą różnice w wymowie i odczytywaniu kanji.

m.

::

Komentarze:

26.02.2013, 11:03
Karasu
Dokładnie, "słońce, dzień" to betka :) Pierwsze z brzegu: "czysty, jasny, czyli 明, ma co najmniej 10 czytań w różnych złożeniach... 頑張って! xD

wróć