W magazynie PingMag można przeczytać bardzo ciekawy artykuł o starej, wcale nie nowoczesnej, XXI wiecznej części stolicy. Zaskakujące zdjęcia ukrytego, magicznego na swój sposób Tokio w Tokio.

Nie jak z Bruczkowskiego... Raczej coś trochę jak z książek Murakamiego.

Polecam zajrzeć do tego alternatywnego świata.

m.
::

Komentarze:

wróć