Przy okazji kompletowania szkolnej biblioteki japonistycznej zastanawiałam się, czy kupić wznowienie książki Joanny Bator Japoński wachlarz (pierwsze wydanie 2004, drugie z podtytułem „Powroty” 2011).



Przy pierwszym wydaniu pojawiło się wiele dyskusji na temat interpretacji zjawisk kultury japońskiej poczynionej przez autorkę. Wznowienie tej pozycji świadczy o dużym zainteresowaniu tematem, a także o wzrastającej popularności pani Bator jako specjalistki od szeroko pojętej kultury Kraju Kwitnącej Wiśni.

A zatem dla równowagi i poszerzenia świadomości proponuję przeczytać bardzo dobry i wyważony tekst Arkadiusza Jabłońskiego napisany po pierwszym wydaniu Japońskiego wachlarza.

* dr Arkadiusz Jabłoński jest pracownikiem naukowym na UAM.

m.
::

Komentarze:

24.07.2015, 13:52
Y.
JaponskiMiszmasz. Na fejsie :)

20.04.2012, 00:29
Chehelmut
Mnie wcale nie dziwi opublikowanie tych aroganckich wypocin przez ''Gazetę Wyborczą'', przecież to zwierciadlane odbicie ich podejścia do spraw krajowych. Również dzięki za celny i dowcipny tekst pana Jabłońskiego.

20.02.2012, 13:15
t
Nie czytałem książki, trudno mi więc potwierdzić, że stawia panią Bator w gronie "specjalistki od szeroko pojętej kultury Japonii". To, że książka się ukazała i to dwukrotnie, potwierdza natomiast odwieczny głód wiedzy i potrzebę zrozumienia odległej, a tak nam bliskiej, kultury. W takim kontekście, to że książka zaistniała, może potwierdzać, że czytelnik raczej przeczyta 'cokolwiek', niż pogodzi się z tym, że dobrych, spójnych, przemyślanych i skonsultowanych naukowo publikacji jest tak niewiele. Minęły chyba czasy, gdy mogliśmy liczyć na ogólną, pozabranżową dostępność publikacji wybitnych japonistów sygnowanych takimi nazwiskami jak Kotański, Melanowicz czy Tubielewicz... Tekst doktora Jałońskiego jest natomiast o tyle ważny, że choć z trudem utrzymuje krytykę na poziomie 'wyważonym', to dobitnie, słusznie i w niewielu słowach mówi rzeczy bardzo ważne; o tym jak jak niewiele trzeba, aby zupełnie nie zrozumieć kultury, do której odnosimy się z poziomu przyniesionych niefrasobliwie ze sobą uprzedzeń, stereotypów, przekonań i hierarchii. Pod tym względem może być książka p. Bator ważnym przykładem jak bardzo można kultury Japonii nie zrozumieć.

18.02.2012, 09:56

Właśnie próbuję się przedrzeć przez "Japoński wachlarz", książkę kupiłam kilka lat temu i wówczas po kilku przeczytanych stronach wróciła na półkę. Teraz również mam ochotę czym prędzej zakończyć przygodę z tą książką, ale chyba pozostanę masochistką i doczytam do końca. Dziękuję za tekst dr Jabłońskiego :)

16.02.2012, 13:39
tunviel
Nareszcie odważył się powiedzieć Ktoś to, co myśli wielu. ;) Świetny tekst. Kradnę. :)

wróć