Nic na to nie poradzę, że dookoła coraz więcej ciekawych ludzi, zajmujących się ciekawymi rzeczami, pisze blogi... Co więcej, powiem: „Na szczęście piszą blogi”...

Z nazwiskiem Bryana Whiteheada zetknęłam się w kontekście farbowania indygo i przywracania do łask odchodzącego w niepamięć rzemiosła japońskiego.

Bryan, który jest Kanadyjczykiem z pochodzenia i grafikiem z wykształcenia, mieszka od 20 lat w Japonii i zajmuje się profesjonalnie nie tylko farbowaniem w indygo, ale także hodowlą jedwabników i tkaniem. Prowadzi warsztaty i propaguje zanikające rzemiosło... głównie pośród Japończyków...

Można o nim poczytać w artykule, można też zobaczyć, jak sobie radzi z indygo w serialu „Begin Japanology” w odcinku „Aizome” …

Na co dzień Bryan publikuje posty na Japanese Textile Workshops.

Warsztaty, które organizuje w tym roku są drogie (3 800 dolarów za 10 dni) i zaprojektowane chyba raczej z myślą o amerykańskich posażnych paniach domu. Jak dla mnie, grubo za drogie...

Ale... ja się uparłam i udało mi się bezczelnie wprosić do Bryana do pomocy w polu i zagrodzie na jesień przyszłego roku... Do tego czasu muszę się technicznie podciągnąć w aizome, żeby wstydu nie było...

m.
::

Komentarze:

07.11.2011, 12:02
tunviel
Wow! Są jeszcze miejsca? :) W każdym razie KONYA Package I kupione. :)

wróć