Książka nieduża, ale bardzo treściwa. Czyta się ja przyjemnie, a terminy muzyczne są stosowane z umiarem, więc przeciętny czytelnik (czyli nie znający się technicznie na muzyce) się nie pogubi.

Marta Wesołowska, Gagaku. Dzieje i symbolika japońskiej muzyki dworskiej, Wydawnictwo TRIO, Warszawa 2012.



Opracowanie to w uporządkowany sposób wprowadza w sztuki muzyczno-taneczne dawnej, bo z okolic epoki Nara i Heian, Japonii. Jest też kopalnią wiedzy na temat japońskich instrumentów muzycznych.
Stanowi też świadectwo, że dawna muzyka dworska, nie istnieje już tylko na papierze w starych opowieściach monogatari (np. Genji monogatari), ale że jest kultywowana po dziś dzień.

W książce zamieszczono zdjęcia z festiwalu gagaku, które (dla mnie) są szczególnie cenne, bo do tej pory widziałam takie sceny tylko na malowidłach e maki, które stanowią ilustracje do monogatari.

Póki co, jedyne tego typu opracowanie na polskim rynku wydawniczym.

Dla zainteresowanych do posłuchania... Proponuję zacząć od utworu Etenraku, bo jest przyswajalny dla tępych zachodnich uszu:



Z kolejnymi będzie nieco trudniej





m.
::

Komentarze:

wróć