Przeglądałam ostatnio moje japońskie zdjęcia i zauważyłam pewną prawidłowość... Większość fotografii wykonana jest zza pleców obserwowanych obiektów. Nie widać twarzy...

Próbowałam sobie jakoś to wyjaśnić, że na przykład chodziło o kimona, o modę, o urodę nóg...

Prawda jednak jest taka, że chyba chodzi o brak asertywności lub odwagi u gaijina i dlatego zdjęcia są zoomowane z ukrycia...














m.
::

Komentarze:

28.04.2013, 02:01
polish
Japoskie kaczki w obiektywie.Krzywe krotkie nogi japonek i nieproporcjonalne sylwetki to uboga dieta i wrodzona krzywica kosci?A japonka na szpilkach wyglada jak kaczka na szczudlach, i to plaskodupie beee....japonka nie jest prawdziwa kobieta.

25.01.2013, 13:03
ble
przeciez oni uwirlbiaja zdjecia. u mnie jak tylko ktos widzial, ze w niego celuje aparatem pozowal

22.01.2013, 00:53
Marek
Typowy problem fotografa "ulicznego" ;-) Napisano na ten temat tony książek. Są też wątek na grupach dyskusyjnych, np. pentax.org.pl. Generalnie trzeba być naturalnym i przyjaznym dla otoczenia. I się nie bać (wiem, łatwo powiedzieć). Jak ktoś nie będzie chciał, aby mu robić zdjęcia, to na pewno da nam o tym znać. Polecam też podejrzenie, jak to robią zawodowcy. Jest tego dużo na tubie, np. Japończyków (żeby pozostać w temacie bloga):
Daido Moriyama:
youtu.be/jlwKU8--05A
youtu.be/1K1TPIAQw90
youtu.be/JKbFAPq75UI
Junku Nishimura:
www.youtube.com/watch?v=Uvm0jskoh6w

20.01.2013, 20:22
T.
Kiedy mówi się nam, że ludzie w metrze/pociągu mają wyciszone telefony, wydaje się nam, że to pewnie "jak kto chce" - ci co chcą nie gadają/nie dzwonią, a jak ktoś ma potrzebę to gada/dzwoni...

Szok przychodzi, gdy okazuje się, że oni maksymę "człowieku, bądź człowiekiem, nie irytuj innych", i siebie nawzajem, traktują bardzo poważnie (w pojęciu europejskim: do przesady).

Bardzo szybko, już pierwszego dnia w Tokio, wyłączyłem w aparacie fotograficznym słyszalne "piknięcie" potwierdzające ustawienie ostrości, aby nie stresować ani siebie ani obserwowanych i tak zostało...

19.01.2013, 15:03
gibbon.bloog.pl
W Korei tylko robie zdjecia od tylu, gdyz ci bardzo niechetni sa do bycia w kadrze. Zaslaniaja sie, uciekaja...

18.01.2013, 11:20
JaponiaBliżej
Mam to samo - jakoś brak mi śmiałości. Nie tylko w Japonii zresztą. :) Fajne fotki.

wróć