Macie czasami wrażenie, że „trawa u sąsiada jest bardziej zielona”, że fajniej jest tam, gdzie was nie ma...?

Na szczęście mamy XXI w i najlepszego przyjaciela, który się nazywa Internet...

Chcielibyście czasami zaszyć się w buddyjskiej świątyni i pożyć życiem zen...?
Spojrzeć na codzienną Japonię przez pryzmat zen...?
Przystanąć i odetchnąć od pędu tego świata...?

Wstąpcie w takim razie koniecznie do KNOM, czyli wirtualnej świątyni zen prowadzonej (redagowanej?) przez japońskich mnichów. Znajdziecie tam bardzo ciekawy blog w języku angielskim na temat Japonii widzianej oczyma zen. Nienarzucająca się religijnie czy filozoficznie lektura obfitująca w smaczki kulturowe.

Itadakimasu.

m
::

Komentarze:

wróć